Spór o SAFE zamiast poważnej debaty. Szkodliwy kult "tajności"
Spór o SAFE zamiast poważnej debaty. "Niemcy nie uczestniczą w programie SAFE, bo jest on dla nich zbyt drogi"

Wydamy setki miliardów na sprzęt, który będzie leżał na cmentarzach" 5. czy SAFE nie narzuca nam takich ograniczeń, po spełnieniu których nie pozyskamy najlepszego dostępnego sprzętu, a tylko taki, „który będzie wolno kupić”. Lokacja środków, którą tak się podniecamy, zostanie zmieniona? To, że być może nie będziemy mogli kupować najlepszych w swojej klasie rozwiązań albo zostaniemy zmuszeni do dłuższego czekania, jest oczywistym kosztem uczestnictwa w SAFE, choć trudno go wycenić.
Program SAFE budzi ogromne kontrowersje. W założeniu ma wesprzeć zdolności obronne państw Unii Europejskiej. Ale pożyczki z niego będziemy spłacać przez 45 lat, choć w Unii słychać też głosy, że należy skrócić ten czas do „jednego pokolenia”, czyli 25 lat. Czy postawienie na „opcję europejską” nie podkopie naszego sojuszu z Ameryką?
Florian Seibel, jeden z założycieli niemieckiej firmy Quantum Systems, która specjalizuje się w produkcji dronów przechwytujących, używanych również na froncie ukraińskim, w rozmowie z dziennikarzami „Financial Times” nie krył swego rozdrażnienia.
