Strachy marszałka Czarzastego. "Szybko zmienił zdanie"
Strachy marszałka Czarzastego. "Ewidentnie strach sprawił, że marszałek Włodzimierz Czarzasty szybko zmienił narrację, także wobec projektu SAFE 0 proc."

Logika marszałka prowadzi do blokady każdej inicjatywy ustawodawczej, której autorem nie jest rząd (czyli też posłów koalicji 13 grudnia).
Przestraszył się politycznych konsekwencji zamrażania prezydenckich projektów – odbiór wśród wyborców jest coraz gorszy. Perspektywy Trybunału Stanu? A może jedno i drugie? Niezależnie od przyczyn, to ewidentnie strach sprawił, że marszałek Włodzimierz Czarzasty szybko zmienił narrację, także wobec projektu SAFE 0 proc. Najpierw buńczuczne „absolutnie nie widzę sensu procedowania tej ustawy”, po tygodniu zasłanianie się opiniami prawnymi i… konstytucją. W skrajnie absurdalny sposób, bo powołując się na art. 221 („Inicjatywa ustawodawcza w zakresie ustawy budżetowej, zmiany ustawy budżetowej, o zaciąganiu długu publicznego i udzielaniu gwarancji finansowych przysługuje wyłącznie Radzie Ministrów”).
W rzeczywistości to nie konstytucja blokuje procedowanie projektu, lecz decyzje marszałka i jego faktycznego szefa, Donalda Tuska. Tłumaczenie, że art. 221 ogranicza prace nad ustawą, nie wytrzymuje krytyki – ani literalnie, ani w świetle wyroku TK K 1/12 z czasów Andrzeja Rzeplińskiego (sic!). Możemy w nim przeczytać o zasadzie exceptiones non sunt extendendae („wyjątków nie wolno interpretować rozszerzająco”) dotyczącej też wspomnianego przepisu, którym nie można obejmować regulacji niemieszczących się wprost w jego zakresie. Dlaczego? To proste. Art. 221 KRP dotyczy ustaw systemowych w finansach publicznych, a nie punktowych instrumentów wsparcia, takich jak SAFE 0 proc.
