Prosty wybór. Europa biednieje i staje się niesuwerenna
Prosty wybór. Zielony Ład - co najmniej podwójnie kosztowny – zarówno ze względu na jej utrzymanie, jak i nieefektywność

Kontynuowanie wygaszania gospodarki za pomocą systemu ETS i realokacja zasobów w kierunku tzw. technologii odnawialnych to działanie skierowane przeciwko naszym interesom geopolitycznym i ekonomicznym.
W ostatniej dekadzie względy bezpieczeństwa energetycznego, które stanowią jeden z filarów suwerenności państw, zostały zmarginalizowane za sprawą ideologii klimatycznej i utopijnej walki o powstrzymanie wzrostu temperatury na Ziemi narzucanej przez organizacje międzynarodowe. Porozumienie paryskie jest prawnie wiążącym traktatem w sprawie zmian klimatycznych przyjętym przez 196 stron w 2015 r. Nadrzędnym celem tego aktu jest utrzymanie „wzrostu średniej temperatury na świecie znacznie poniżej 2°C w stosunku do poziomu przedindustrialnego” i kontynuowanie wysiłków na rzecz „ograniczenia wzrostu temperatury do 1,5°C w stosunku do poziomu przedindustrialnego”.
Średnia globalna temperatura w 2024 r. była o ponad 1,5°C wyższa od poziomu przedindustrialnego, przekraczając próg, którego Paryż miał unikać. W 2025 r. temperatury mogą ponownie spaść, ale w obecnej sytuacji istnieje duża szansa, przynajmniej według prognoz ONZ, że 1,5°C stanie się nowym poziomem minimalnym. Według ONZ emisje gazów cieplarnianych musiałyby spaść o 42 proc. do 2030 r. i 57 proc. do 2035 r., aby utrzymać tę granicę. Paliwa kopalne nadal dostarczają ok. 80 proc. światowej energii. Wprowadzenie tak radyklanych ograniczeń nie jest możliwe. Byłoby to groźne dla bezpieczeństwa międzynarodowego i sprzeczne z rosnącym światowym zapotrzebowaniem na energię oraz rzeczywistością, w której emisje gazów cieplarnianych rosną w Chinach i Indiach, Indonezji czy w Brazylii, Argentynie i Gujanie, które mają zamiar zwiększyć produkcję ropy i gazu.
