Brukselska obłuda: prawicowi patrioci na celowniku!Brukselska obłuda: lewicowa ekstremistka chroniona, prawicowi patrioci na celowniku! - Te "zarzuty" to polityczna wendeta

Prawica buduje suwerenność, lewica sieje chaos, a Bruksela nagradza tych drugich. Czas obalić ten lewacki układ
No proszę, europejska demokracja w pełnej krasie – z jednej strony uchylają immunitety dwóm polskim europosłom za bzdury, które nawet nie zasługują na miano zarzutów, a z drugiej chronią włoską bojówkarkę z Antify oskarżoną o brutalne pobicie pałką teleskopową niewinnych ludzi. 7 października 2025 r. Parlament Europejski zagłosował za odebraniem ochrony mnie i Michałowi Dworczykowi, podczas gdy na tej samej sesji odmówił uchylenia immunitetu Ilarii Salis, lewicowej eurodeputowanej z AVS, znanej z akcji Antify.
Zacznijmy od nas. Europosłowi Dworczykowi zarzucają utrudnianie śledztwa w sprawie afery mailowej – ach, co za zbrodnia! Tak naprawdę to Rosjanie zhakowali jego skrzynkę, a on stał się ofiarą cyberataku Kremla. Ale w Brukseli to on jest winny, bo rzekomo nie współpracował dość ochoczo. Śmiech na sali, zwłaszcza że te „zarzuty” to polityczna wendetta po wyborach. A ja? „Nadużycie uprawnień” w ORLENIE, „niedopełnienie obowiązków” – typowe polowanie na czarownice. No i najważniejszy zarzut – poleciłem wycofać jeden z numerów tygodnika „Nie” z naszych stacji. Zapominają dodać, że okładka w obrzydliwy sposób szkalowała świętego Jana Pawła II, sugerując mu tuszowanie pedofilii. De facto broniłem katolików przed bluźnierstwem, a teraz to ja mam być ścigany? Straty? Żadne, za to zyski dla Polski – miliardowe, bo zbudowałem wraz z zespołem wspaniałych ludzi energetycznego giganta, który uniezależnił nas od Rosji. Uchylenie immunitetu pozwala prokuraturze postawić zarzuty za te brednie, ale to czysta polityka – ekipa Tuska mści się na prawicowych rywalach.
