Propaganda PO o Polsce w ruinie nie zagrała
Propaganda PO o Polsce w ruinie nie zagrała. "To wszystko w towarzystwie zaklęć Donalda Tuska o jednej liście"

Przewodniczący PO wie, że nie wygra, a nawet jeśli opozycja jakimś cudem osiągnie ten cel, to albo nie będzie w stanie odebrać władzy PiS, albo będzie to władza tak chwiejna, że będzie sama sobie szkodziła.
Nawet stacja TVN – przejęta bardziej dobrym samopoczuciem Tuska niż prawdą – musiała w końcu pokazać spadek wyników Koalicji Obywatelskiej.
Każdy, kto rozumie prawidła matematyki, wie, że żadnej partii nie może ciągle rosnąć poparcie i każde pompowanie ma swój kres. Sytuacja z sondażami Kantaru była o tyle komiczna, że Platforma Obywatelska przez pół roku była tak bezczelna, że regularnie się nimi chwaliła – niezależnie od realnego trendu. Okazało się, że w czerwcu 2022 r. poparcie dla partii Donalda Tuska wynosiło 30,2 proc. i przez sześć kolejnych miesięcy (według propagandy) wzrosło o 13 pp., żeby w styczniu osiągnąć… 31 proc. Innymi słowy: PO rosło, nawet gdy spadało. Bańka zaczęła pękać i kolejne badania potwierdzały trend korzystny dla PiS i niekorzystny dla PO.
