Felieton
Podnieśliśmy miasto. Mówię w pierwszej osobie liczby mnogiejPodnieśliśmy miasto. "Nie jestem rodowitą warszawianką, ale dzięki tej książce mówię w pierwszej osobie liczby mnogiej"

Artykuł premium
DołączTo książka niezwykła. Z wielu powodów. A jeden jest taki, że „Sny o Warszawie” czyta się wszystkimi zmysłami.
W pociągu z Torunia do Warszawy rozczytałam się. Rzadko się zdarza, że książka historyczna już od pierwszych akapitów tak porwie moją wyobraźnię, tak składnie wpisze się w moje osobiste postrzeganie świata, zdarzeń, ludzi i ich działań. Zainspiruje.
