WYWIAD. Michał Drewnicki: Uczciwość budzi nadzieję w KrakowieWYWIAD. Michał Drewnicki: Uczciwość budzi nadzieję w Krakowie

MICHAŁ DREWNICKI.webp
FacebookTwitter
Artykuł premium
Dołącz

Pora skończyć z myśleniem, jakby Kraków dalej był peryferyjnym grodem pod zaborami. W niczym nie jesteśmy gorsi od Warszawy, Wrocławia, Poznania i Gdańska. Musimy mierzyć wysoko, a nie stawiać jedynie na turystykę i być polem do działania dla deweloperów. Kraków nie może być wyzyskiwany przez wąskie grupki interesu, które traktują miasto jak cytrynę do wyciśnięcia. Z Michałem Drewnickim, absolwentem Akademii Górniczo-Hutniczej, kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Krakowa, rozmawia Jerzy Szmit

Jerzy Szmit: Pochodzi pan z Nowej Huty, która była symbolem socjalistycznej Polski, a potem oporu wobec władzy komunistycznej. Czy historia nadal jest tam żywa?

Michał Drewnicki: Tak, Nowa Huta jest bardzo niepokorną dzielnicą Krakowa. Ja też mam zamiar być prezydentem niepokornym. Będę bronił wartości, tak bardzo wpisanych w naszą historię: wielkiej Solidarności, walki o krzyż, postaci ks. Kazimierza Jancarza, pamięci o Bogdanie Włosiku. To była obrona naszych wartości przed tym, co chciał nam narzucić komunizm. Dzisiaj Kraków potrzebuje prezydenta, który będzie umiał postawić się zarówno niebezpiecznym prądom ideologicznym, jak i twardo prowadzić politykę rozwojową miasta.

Jak przełoży pan to na urząd prezydenta?

Prezydent nadaje ton, przygotowuje strategię i realizuje ją. Chcę ambitnej wizji rozwoju. Dla mnie kluczowe są dobre miejsca pracy, sprawny transport, a także to, co dobrego ma Nowa Huta – zieleń, parki i usługi publiczne. Tego brakuje w wielu dzielnicach Krakowa, dlatego ważny jest zrównoważony rozwój miasta. Każdy mieszkaniec – niezależnie od tego, gdzie mieszka – powinien korzystać z porządnej infrastruktury, usług blisko swojego miejsca zamieszkania. Dziś w Krakowie nowe osiedla nie mają parków i mieszkańcy są zmuszeni, by jeździć do nich samochodami. Jako przyszły prezydent miasta przygotowałem twarde zapisy w strategii rozwoju, a w planie ogólnym konkretne wymogi, by deweloperzy mogli budować osiedla tylko wtedy, gdy zapewnione są miejsca pod szkoły, parki, przychodnie, rekreację, sport, religię. To minimum cywilizacyjne, którego dzisiaj potrzebujemy.

Dorastał pan w blokowisku, podobnie jak prezydent Karol Nawrocki. Potem ciężka praca, bardzo dobre wykształcenie.

Wychowałem się w rodzinie, która nie miała nadmiaru pieniędzy, mimo że rodzice ciężko pracowali. Tata nadal jest muzykiem Filharmonii Krakowskiej, a mama w czasie komunizmu była członkiem Solidarności. Rodzina nauczyła mnie, że trzeba mieć wartości i nie tylko o nich mówić. Wyznaję wartości katolickie, konserwatywne, prawicowe, wobec tego czuję się w obowiązku, by je po prostu realizować. Jeżeli jestem w tym podobny do prezydenta Karola Nawrockiego, to dla mnie wielkie zobowiązanie.

Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 2026/39
FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.