Felieton
Po co Polsce stolica, jeśli jest w Berlinie?Po co Polsce stolica, jeśli jest w Berlinie? "Rozpowiadały, że są liberalno-lewicowe, de facto były niemiecko-rosyjskie"

Artykuł premium
DołączTo był paskudny, zakłamany czas wielkiego oszustwa smoleńskiego i jego politycznych konsekwencji.
Kiedy kilkanaście lat temu z grupą przyjaciół powoływałem Towarzystwo Patriotyczne, krajobraz społeczno-informacyjny na niżu polskim był opanowany przez mainstream.
Tak elegancko lubili się nazywać specjaliści od oszukiwania społeczeństwa. Główny nurt (czytaj: gówny nurt) stanowiły trzy duże telewizje nadające identyczne nowinki. Rozpowiadały, że są liberalno-lewicowe, de facto były niemiecko-rosyjskie. Przechodziliśmy etap „resetu”, interesująco przypomniany w głośnym cyklu dokumentalnym panów Cenckiewicza i Rachonia. To był paskudny, zakłamany czas wielkiego oszustwa smoleńskiego i jego politycznych konsekwencji.
