Pajdokracja. Jak pozyskać młodzież? Wystarczy jej schlebiać
Pajdokracja. Pierwszym „wielkim pajdokratą” w III RP stał się Jerzy Owsiak - pupil Donalda Tuska

Ostatnie Pokolenie - wykonują robotę na czyjeś konkretne zamówienie i pewnie nie za darmo. Prezydent Trzaskowski wydzierżawił im za śmiesznie pieniądze lokal w centrum Warszawy.
Choć pajdokracja oznacza rządy dzieci, dziś to stare greckie słowo należy rozumieć szerzej – jako wpływanie na młodych ludzi w celu takiego ich ukształtowania, aby w sprawach politycznych, społecznych, gospodarczych i innych zachowywali się zgodnie z oczekiwaniem osób starszych. Jednym słowem, prawdziwymi pajdokratami nie są dzieci ani młodzież, tylko najczęściej starzy wyjadacze partyjni i cyniczni cwaniacy. Jak pisze niezastąpiony prof. Feliks Koneczny, aby pozyskać młodzież, wystarczy jej schlebiać. Starzy polityczni cynicy wiedzą, że „młodzież ogromnie lubi uważać się za pierwszych porządnych ludzi, jacy zjawili się na świecie”.
Pierwszym „wielkim pajdokratą” w III RP stał się Jerzy Owsiak z przytulonymi do jego Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy prywatnymi firmami, jakimiś balonami, mrówkami itd. Jurek to pupil Donalda Tuska, dzięki któremu zawsze ma pieniądze i monopol na pomaganie. Krytyka Jurka wywołuje silny sprzeciw tych, którzy mu ufają, oraz tych, którzy tak go uwielbiają, że oczekują wręcz beatyfikacji Owsiaka. Problem w tym, że przyszły święty od lat walczy z wiarą i Kościołem katolickim. Profanacje kościołów jako przejaw nienawiści do kleru to dzieło głównie młodzieży wychowanej w komunistycznym domu, ateistycznej lub neutralnej szkole i uczelni czy jako efekt pracy pajdokratów w mediach. Koalicja 13 grudnia ma w swoim praktycznym programie walkę z Kościołem. To od Tuska zaczęło się stygmatyzowanie katolików („moherowa koalicja”), a jego obecny minister sportu Nitras stał się specjalistą od „opiłowywania katolików”. Wszystkie „dzieła” powstałe z inicjatywy zakonu redemptorystów znowu są prześladowane. Władza patrzy na Kościół i duchowieństwo tak, jak patrzyli komuniści – z nienawiścią, pogardą i żądzą zniszczenia. Trzem grupom społecznym odmawiało się prawa do bycia obywatelami: badylarzom, prywaciarzom i księżom. W każdym razie dla większości PRL-owskich filmowców były to trzy grupy z gatunku tzw. czarnych charakterów.
