Ostatni rejs kapitana. "W sierpniu „Lewy” skończy 38 lat"Ostatni rejs kapitana. "Wybór sprowadzał się do dylematu: walka o prestiż albo odcinanie kuponów w złotej klatce szejków"

Świadomość, że zamiast walki o puchar na amerykańskiej ziemi czeka go rola widza, podziałała jak katalizator. Stany Zjednoczone zaoferowały jednak coś cenniejszego – zachodni styl życia, bezpieczeństwo i gigantyczny rynek dla prywatnych marek zawodnika. Trener Gregg Berhalter, którego rodzina ma polskie korzenie, otwarcie zapowiada budowanie tożsamości drużyny wokół 37-latka. Lewandowski wkracza na niemal polską ziemię, do szatni, w której od wielu dni nie mówi się o niczym innym. Wietrzne Miasto potrafi kochać swoje gwiazdy, ale Lewandowski musi pamiętać, że w Chicago Michael Jordan jest tylko jeden.
Robert Lewandowski żegna hiszpańską bryzę i z portu w Barcelonie wyrusza za ocean do Wietrznego Miasta, by złapać w żagle sprzyjający wiatr. Po tym, jak polska reprezentacja straciła szansę na amerykański mundial, jej kapitan postanowił na koniec kariery spełnić własny amerykański sen. Czy transfer do Chicago to szansa na powiew świeżości, czy raczej kapitulacja?
Małżeństwa z rozsądku rzadko kończą się w blasku fleszy – decyduje o nich cicha, bezwzględna kalkulacja księgowych. Choć jeszcze w maju Robert Lewandowski świętował z FC Barceloną mistrzostwo Hiszpanii, pod powierzchnią sielanki od miesięcy mocno buzowało. O tym, że pozycja „Lewego” drastycznie słabnie, świadczyła boiskowa rzeczywistość. W minionym sezonie kapitan kadry regularnie rozpoczynał mecze na ławce lub opuszczał murawę przed końcowym gwizdkiem. W kluczowych starciach kampanii – jak przegrany kwietniowy dwumecz z Atlético Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów czy majowy klasik z Realem Madryt – Hansi Flick oszczędnie korzystał z usług Polaka. Lewandowski rozegrał w lidze niespełna 1,7 tys. minut i zdobył 14 goli. Po raz ostatni tak rzadko grał i strzelał 15 lat temu, w debiutanckim sezonie w Borussii Dortmund.