Ostatni ludzie z ostatniego pokolenia. "To 2,5 mln Polaków"Ostatni ludzie z ostatniego pokolenia. "Są niestabilni emocjonalnie, samotni, z poczuciem bezsensu życia – 2,5 mln Polaków"

Niewiedzą w sumie, kim są i po co żyją; to pokolenie ludzi, którzy jeszcze nie dorośli, a już zaczynają się starzeć. Ludzie nie mają teraz »bazy« religii, która byłaby drogowskazem
Trzydziestolatkowie–od dzieciństwa przekonywano ich ze mają prawo do szczęścia tu i teraz. Miały im w tym pomóc nowe technologie. W konsekwencji są niestabilni emocjonalnie, samotni, mający poczucie bezsensu swojego życia.
Młodzi urodzeni w końcówce lat 90. i później – współcześni dwudziestokilkulatkowie, a maksymalnie ludzie około trzydziestki. Rzeczywiście są inni. Problemy, które dotykały również ich poprzedników, nie zostały przez nich przezwyciężane, ale rozciągają się w czasie, nasilają, trudno im z nich wyrosnąć, znaleźć twardy grunt stabilizacji i odpowiedzialności nie tylko za dzieci, których nie mają, lecz także za siebie samych. Oni dorastali już w świecie nowoczesnych technologii, a więc internetu i smartfonów, a do tego w pełnym dóbr konsumpcyjnych i jeszcze szybszych zmian społecznych krajobrazie oznaczającym ciągłe naruszanie ostatnich stabilnych fundamentów naszej cywilizacji – małżeństwa i rodziny, Kościoła i zasad głoszonych przez chrześcijaństwo, a także narodowej lojalności.
