Samobójcze idee w znikającym narodzie. "To droga do samobójstwa"Samobójcze idee w znikającym narodzie. "Dla narodu oba ruchy to droga do samobójstwa"

Jeszcze w 1960 r. współczynnik dzietności w Korei Południowej wynosił 6 urodzeń żywych na 1 kobietę. W 2023 r. wskaźnik ten spadł do 0,72. Choć w ub.r. wzrósł nieznacznie do 0,8, to i tak pozostaje najniższy na świecie i sytuuje się grubo poniżej progu zastępowalności pokoleń, który wynosi 2,1. Tak drastyczny spadek dzietności ma wpływ na kurczenie się populacji. W 2025 r. ubytek naturalny wyniósł ok. 120 tys. osób.
Negatywne tendencje demograficzne są wspierane przez popularne trendy kulturowe, napędzane przez media społecznościowe. Ostatnio doszły do nich modne ruchy młodzieżowe. Pierwszy z nich nazywa się 4B i ma charakter feministyczny. Skupia kobiety, które postanowiły budować swoją przyszłość bez mężczyzn, poświęcając czas i energię wyłącznie innym kobietom. Nazwa nurtu pochodzi od czterech koreańskich słów, które zaczynają się od przedrostka „bi”, oznaczającego „nie”, „przeciw” lub „anty”. Są to zakazy małżeństw, randek, rodzenia dzieci i uprawiania seksu. Wykluczone są więc nie tylko relacje seksualne, lecz także nawet jakiekolwiek romantyczne związki z płcią przeciwną. Drugi fenomen nazywa się Honjok i pochodzi od zbitki dwóch wyrazów: „hon” – samotność i „jok” – grupa, plemię. To termin oznaczający styl bycia ludzi, którzy świadomie postanowili spędzić swoje życie w samotności. Ich celem jest wyzwolenie się z zależności od innych osób, przejęcie kontroli nad własnym losem i osiągnięcie szczęścia osobistego poza rodziną i społeczeństwem. Dla narodu oba ruchy to droga do samobójstwa.
