OGNIEM NA WPROST. Wagnerowiec z BerlinaOGNIEM NA WPROST. Wagnerowiec z Berlina. Z kolei w kacapskich wojskach pancernych – totalna klapa

Niemiec w końcu uwolnił Leopardy i całe 14 sztuk ma trafić na front wschodni.
Kto wynalazł konserwy? Radziecki naukowiec Puszkin, jak głosi stary kawał jeszcze z lat 50.
W ogóle dla Moskala to w zasadzie wszystko wymyślili albo Sowieci, albo Rosjanie. Domorośli i nie tylko rosyjscy uczeni cały czas kombinują, jak się zabezpieczyć przed ogniem Ukraińców, bo nawet czołgi nie chronią przed śmiercią lub kalectwem. Do historii zdążyły już przejść dzieła sztuki złomowej „made in Russia”, jak wzmacnianie ciężarówek kradzionymi od rolników obciążnikami do traktora czy słynne metalowe klatki na czołgach mające w teorii chronić je przed Javelinami. Teraz do grona naukowców-konstruktorów dołączyli spadochroniarze z 76. Gwardyjskiej Dywizji Desantowo- -Szturmowej. Ich pojazdy – bojowe wozy piechoty BMD-2 – przechodzą obecnie największe złomowe modyfi - kacje. Wozy BMD-2 są bardzo lekkiej konstrukcji przeznaczonej do desantowania z samolotu wraz z załogą wewnątrz. Służą do szybkiego przemieszczania się. Prędkość uzyskano kosztem opancerzenia. Przód pojazdu jest chroniony tylko przez 1,5 cm stal i można ją przebić serią z karabinu maszynowego. W tej sytuacji konstruktorzy-spadochroniarze dospawali arkusze miękkiej blachy, które niewiele wpłynęły na polepszenie ochrony, ale znacznie pogorszyły mobilność tych pojazdów. Lepiej było dopasować odpowiednio wyciętą płytę pancerza np. z wraku BMP-1, ale na to bojcy nie wpadli. Ponieważ fartuch z cienkiego metalu niewiele dał, postanowili nastraszyć Tryzubów i namalowali na nim, czyli na dyndającej z przodu blasze, pysk rekina z zębiskami. Całość robi wrażenie komiczne. Jeśli Ukraińcy padną ze śmiechu, to pomysł przyniesie sukces, ale chyba nie o taki efekt chodziło.
