OGNIEM NA WPROST. Pośmiewisko całego świataOGNIEM NA WPROST. Pośmiewisko całego świata. "Dziś będzie o sprawcy, czyli carze Wszechrusi"

Stoją Putin z Cyrylem i obaj patrzą w niebo. – A co jeśli On tam jest? – pyta car patriarchę. Ten po namyśle odpowiada: – Nie daj Boże!
Już miesiąc trwa wojna w Ukrainie. Choć na miasta lecą bomby i rakiety, to armia dzielnych obrońców trzyma się mocno. I humor ich nie opuszcza, co widać po wzroście liczby dowcipów. Pisałem już o humorze Ukraińców, o żartach z Rosjan i zachodnich sprzymierzeńców, a dziś będzie o sprawcy, czyli carze Wszechrusi – bandycie Putinie. Internauci dosłownie masakrują go w sieci. Jeszcze daleko mu do osiągnięcia jakiegokolwiek celu, który przed sobą postawił, napadając na Ukrainę, a już stał się pośmiewiskiem całego świata. W tej wojnie nikt nie bierze jeńców.
Do Putina w podziemnym bunkrze na Syberii zawitał fryzjer. Podczas strzyżenia raz na jakiś czas używa słowa „Ukraina”. Car próbuje ignorować zaczepki golibrody, aż w końcu wściekły nie wytrzymuje i pyta: – Jesteś z Ukrainy? – Nie dlaczego? – Ciągle pytasz o Ukrainę. – Bo jak mówię „Ukraina”, to włosy stają panu dęba na głowie, a to ułatwia strzyżenie.
