OGNIEM NA WPROST. Następca tronu i wiewiórkiOGNIEM NA WPROST. Następca tronu i wiewiórki. "Tak kończą się w Kacapii próby budowania społeczeństwa obywatelskiego"

Na naradzie u prezydenta Zełenskiego głównodowodzący Siłami Zbrojnymi Ukrainy gen. Załużny razem z szefem wojsk lądowych gen. Syrskim ustalili, że żadnego odwrotu z Bachmutu nie będzie.
No i Prigożyn, który rył pod Kadyrowem, dopiął prawdopodobnie swego. Skazany na piekło czeczeński watażka Ramzan Kadyrow ma poważny problem z nerkami i nosi na palcu coś w rodzaju pulsoksymetru.
Najprawdopodobniej został podtruty. Jednym z poważniejszych symptomów końca Kadyrowa jest ślub jego małoletniego syna. Wśród niewiernych (islamistów) ożenek podnosi rangę 17-letniego Ahmada do dorosłego, umożliwiając mu przejęcie tronu po ojcu. Orszak ślubny kilkudziesięciu luksusowych limuzyn przejeżdżał opustoszałymi ulicami Groznego niczym widmo. Za ślub młodego zapłaci ruski podatnik, w tym za 100 tys. rubli, które dostanie każda para, która weźmie ślub w Czeczenii tego samego dnia co syn Kadyrowa. Dostojny Ahmad poczuł się jak sułtan, „a klejnoty i złoto, które [tam] rozsypano zaćmiły światło słońca i księżyca”. Gorzej na froncie. Wojsko Kadyrowa „podobne do pyłu zwiewanego przez wiatr” wycofano z frontu i zdegradowano do pełnienia funkcji obozowych ciurów oraz katów moskiewskich tchórzy (oddziałów zaporowych), którzy uciekają z pól bitewnych niczym szczury z tonącego okrętu, bo nie chce im się walczyć. Jak pisał niegdyś Hadża Mehmed Senai z Krymu, biograf chana Islam Gereja III:
