Felieton
OD A DO ZYBERTOWICZA. Wszyscy superkreatywni
OD A DO ZYBERTOWICZA. Wszyscy superkreatywni. Przegięcie ze swobodą kreatywności stało się nawet niebezpieczne

Artykuł premium
DołączŚwiat społeczny, by był sensowny, musi równoważyć zmiany wypływające z ludzkiej kreatywności strefami ciągłości – np. trwałych instytucji.
Co by to było, gdyby każdy z nas mógł zachowywać się tak niekonwencjonalnie, jak tylko pozwala jego własna kreatywność?
Już w podstawówce dostrzegłem, że jedni uczniowie są bardziej kreatywni od innych. Różnice uchwyciłem, słuchając czytanych na głos naszych wypracowań i obserwując odpowiedzi na pytania nauczycieli. Choć każdemu w mojej klasie zdarzały się lepsze i gorsze dni, to jednak niejednolity poziom kreatywności był na trwałe przypisany różnym koleżankom i kolegom.
