Nie zeroemisyjność, a zbrojenia. "CO2 nie odgrywa roli"Nie zeroemisyjność, a zbrojenia. Zmiany klimatyczne – naturalny cykl czy eurokracki biznes z emisją CO2?

umowanie: Malejący odsetek osób wierzących w teorie o zmianie klimatu wywołanej przez człowieka stawia pytanie o prawdziwe intencje eurokratów, którzy zarabiają na handlu uprawnieniami do emisji CO2. W tym kontekście rosnąca rozbudowa odkrywek węgla w Niemczech oraz potrzeba skupienia się na zbrojeniach, a nie na tzw. zielonej energii, stają się kluczowymi elementami dyskusji o przyszłość Polski
Według wyników badań opublikowanych przez dziennik „Rzeczpospolita” maleje odsetek respondentów dający wiarę w opowieści o zmianie klimatu wywołanej przez działalność człowieka. I słusznie. Zmiany klimatyczne na Ziemi są naturalnym etapem cyklu życia naszej planety, a badania wskazują, że większa ilość CO2 w atmosferze nie prowadzi do tzw. efektu cieplarnianego i wyższych temperatur. Naukowcy twierdzą, że zdarzały się okresy, gdy temperatury szybko rosły, mimo że emisja CO2 była niska, a spadały, mimo że emisje gwałtownie rosły. Emisje generowane przez człowieka z paliw kopalnych wynoszą 3,3 proc. globalnych. Emisje z energetyki europejskiej to zaledwie 0,16 proc. emisji światowej. 41,4 proc. dwutlenku węgla produkują oceany, a biosfera – 55,3 proc. CO2 nie odgrywa roli przyczynowej w globalnym ociepleniu. Ograniczenie emisji dwutlenku węgla ze spalania paliw kopalnych nie będzie więc miało wpływu na globalne ocieplenie.
Zeroemisyjność – swoją drogą jest ona niemożliwa do osiągnięcia – nie jest potrzebna ani naszej planecie, ani ludzkości, tylko pewnej grupie profitentów biznesu opartego na produkcji infrastruktury do pozyskiwania odnawialnych źródeł energii z jednej strony, a z drugiej – dla czerpiących spore dochody z handlu wymyślonymi przez eurokratów i zawyżającymi ceny energii uprawnieniami do emisji CO2 (ETS).
