MICHAŁ KARNOWSKI. Kilkaset lat zniknęło w jedną nocMICHAŁ KARNOWSKI. Kilkaset lat zniknęło w jedną noc. "Przez lata wszystko zarosło tu gęstym lasem, krzewami"

Polacy, i Ukraińcy muszą mieć świadomość, że bez wyjaśnienia historii wołyńskiej do samego końca Rosja zawsze będzie wykorzystywać kartę wołyńską, by wbić klin między nasze narody.
Banda UPA z trzech stron uderzyła na wieś Puźniki. Nieliczni chłopcy i starsi mężczyźni, którzy pozostali we wsi, stanęli do nierównej walki.
Po polskiej wsi Puźniki, położonej niemal 800 km od Warszawy, ok. 60 km od Buczacza na Podolu na Ukrainie, nie zostało niemal nic. Trochę drzew owocowych zasadzonych jeszcze przez dawnych mieszkańców, do dziś owocujących. Jabłka, czereśnie, wiśnie aż proszą, by je zerwać. Jest szlak dawnej drogi prowadzącej przez wtedy bogatą i zamożną wieś, kapliczka, krzyż upamiętniający miejsce rzezi od 80 do 100 osób, głównie dzieci, kobiet i starców. Jest jeszcze stary cmentarz z kilkoma wzruszającymi nagrobkami.
