Medal dla wnuczka. "Moi dziadkowie naprawdę zasłużyli"Medal dla wnuczka. "Moi dziadkowie naprawdę zasłużyli, a to ja dostałem medal. Dziękuję Wam"

Przyjąłem je, pamiętając, że obaj moi śp. dziadkowie walczyli w powstaniu warszawskim, a nikt nigdy ich za to nie docenił.
Płakałem, oglądając powstańców odznaczanych przez prezydenta. Zawsze jak ich widzę, tych starszych ludzi, którzy gotowi byli oddać swoje zdrowie i życie za wolną Polskę, to łzy mi lecą z oczu. Nie wiem, czy mamy dziś w Polsce młodzież gotową na takie wyzwania. No, ale w końcu zawsze ci, którzy byli gotowi na bohaterstwo, to mniejszość, znaczna mniejszość.
Najbardziej płakałem, kiedy prezydent wręczał te mniej znaczące nagrody: Krzyże Kawalerskie Orderu Odrodzenia Polski. Bo ja kiedyś, w 2010 r., też taki dostałem, za działalność w NZS. A czym była moja aktywność w ostatnich latach bezzębnej i zdychającej już Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej w porównaniu do bohaterstwa, prawdziwego bohaterstwa, powstańców 1944 r.?
