Rozcieńczanie pamięci. "Pomyliła uroczystości"Rozcieńczanie pamięci. "Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz przypomniała Polakom o blokadzie Leningradu"

Są takie momenty, kiedy człowiek zaczyna podejrzewać, że przemówienia polityczne pisze dziś wyłącznie sztuczna inteligencja. Wpisujemy: „II wojna światowa”, „pamięć”, „ofiary”, „Westerplatte”, algorytm zaś dorzuca wszystko, co znajdzie w promieniu kilku tysięcy kilometrów. Tak oto podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz przypomniała Polakom o blokadzie Leningradu. Serio.
Najpierw było normalnie. Westerplatte, obrońcy, Poczta Polska, cywile z Nowego Portu, niemiecka agresja. Wszystko na swoim miejscu. A potem pani prezydent zrobiła historyczną teleportację na Wschód.
85 lat temu rozpoczęło się też jedno z najtragiczniejszych oblężeń w historii – blokada Leningradu
– oznajmiła.
I tu pojawia się pytanie, którego nie sposób uniknąć: kto to wymyślił?
Czy pani prezydent sama uznała, że 1 września na Westerplatte jest idealnym momentem, by opowiedzieć o cierpieniach mieszkańców Leningradu? Czy też nad przemówieniem pracował cały sztab ludzi? Wyobrażam sobie tę naradę:
– Mamy Westerplatte. 1 września. Niemcy napadli na Polskę. Co jeszcze możemy powiedzieć?
– Leningrad!
– Świetnie! To jest właśnie ten element, którego nikt się nie spodziewa!
