Liberalny totalitaryzm. "Ideologia za wroga uznaje religie"Liberalny totalitaryzm. "Wszechogarniająca kontrola nad egzystencją mieszkańców kraju". Jest to zjawisko nowe

Nowy totalitaryzm na pozór zasadniczo różni się od tych, które pamiętamy z XX w. Wytwarza zwarty układ, a jej rozproszenie łatwiej pozwala kontrolować całość życia społecznego. Ponieważ stanowi zjawisko nowe, trudniejsza jest do rozpoznania i do nazwania, co nie znaczy, że jest mniej skuteczna w swoich roszczeniach do panowania co jej poprzedniczki.
Wydawać by się mogło, że totalitaryzm to zamknięty rozdział historii Zachodu. Demokracja liberalna stanowi przecież jego zaprzeczenie. Żyjemy w ustroju, którego fetyszem są prawa człowieka, jego godność, normy sprawiedliwości nadzorowane przez niezależne sądy: demokracja, pluralizm i tolerancja. Jak więc pogodzić to z lękami, które nawiedzają coraz częściej mieszkańców współczesnego Zachodu i przywołują widmo totalitaryzmu?.
Na wstępie zaznaczyć trzeba, że lęki te są w pełni uzasadnione, po to jednak, aby je zrozumieć, odejść musimy od klasycznych definicji totalitaryzmu. Te znane nam z pism Hannah Arendt czy Carla Friedricha i Zbigniewa Brzezińskiego odwołują się do zamkniętej już, historycznej wersji tego politycznego modelu. Nie znaczy to, że nie grozi nam jego kolejne wcielenie.
