Kulturkampf 2.0. podstępnie postępującej germanizacjiKulturkampf 2.0. Chodzi o system germanizacji naszego kraju przy współudziale jego obywateli „ze znieczuleniem”

Po ponownym powrocie Donalda Tuska do władzy, germanizacja wali w nas obuchem. W pełnym świetle ukazuje się system niemieckiej dominacji w Polsce. Dziś, wraz z postępującą jawnie germanizacją Polski, dowiadujemy się od kanclerza Niemiec Friedricha Mertza, że granice RFN są tożsame z zewnętrznymi granicami UE.
Kontynuując temat z poprzedniego numeru tygodnika „Sieci” poświęconego germanizacji Polski, dopisuję swoje uwagi, poczynając od podstawowej, że chodzi o system germanizacji naszego kraju przy współudziale jego obywateli. Taki zresztą był tytuł monumentalnego opracowania B. Alberta wydanego przez wydawnictwo Antyk w 2011 r. O ile wtedy autor książki podawał liczne przykłady podstępnie postępującej germanizacji, prowadzonej jakby „ze znieczuleniem”, to dzisiaj, po ponownym powrocie Donalda Tuska do władzy, germanizacja wali w nas obuchem. W pełnym świetle ukazuje się system niemieckiej dominacji w Polsce, którego cechami są własność i władztwo. Własność posiadania dobór i panowania nad naszym terytorium oraz władztwo, czyli panowanie nad ludzkimi umysłami.
Trwa próba zmiany nazwy mostu Grunwaldzkiego we Wrocławiu na Kaiserbrücke, czyli most Cesarski, ku czci cesarza Niemiec Wilhelma II. Gdańskie tramwaje pomalowano w kolory nawiązujące do czasów Wolnego Miasta Gdańska, a na obiciach siedzeń pojawiły się jego dawne herby. Jeden z tramwajów otrzymał imię Adolfa Butenandta, a Politechnika Gdańska nadała mu tytuł doktora honoris causa. Tylko dzięki silnym protestom ten niemiecki biochemik, składający przysięgę na wierność Hitlerowi, członek NSDAP od 1936 r., najprawdopodobniej współpracownik Josefa Mengele z KL Auschwitz, nie kompromituje już polskich władz samorządowych Gdańska. Tych, które dystansowały się od uczczenia obrońców Westerplatte, nie zadbały o ochronę przed deweloperem terenów historycznego stadionu Gedanii, jednego z symboli polskości, i przywróciły na budynku Poczty Polskiej nazwę Postamt. Niestety nie miał kto obronić zmiany nazwy dworca kolejowego w Szczytnie na Ortelsburg. Decyzję podjęły władze PKP przy okazji remontu elewacji dworca. W Popielnie nad jeziorem Śniardwy pojawił się kontener, a w nim wystawa setek pocztówek i zdjęć dawnych miast pruskich. Trudno szukać informacji, że na tych terenach dominowała jednak ludność polska. W pałacu Dohnów w Morągu dawne muzeum filozofa i pisarza Johanna Herdera, który urodził się w tym mieście w 1744 r., zamieniono na Muzeum Prus Górnych jako oddziału Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie.
