Kryzys w partii Vox. Wymarzony prezent dla lewicy
Kryzys w partii Vox. Dla niemałej lewicowej części Hiszpanii załamanie w Vox jest wymarzonym prezentem

Swoją decyzję o odejściu z zarządu partii, pozostaniu jedynie szeregowym jej członkiem i powrocie do świata biznesu Espinosa wyjaśnił względami osobistymi.
W Hiszpanii mimo afrykańskich upałów niemal wszystkie media żyły przez wiele dni analizą nagłego wycofania się z polityki jednego z założycieli partii Vox, jej rzecznika prasowego i sekretarza do spraw międzynarodowych – Ivána Espinosy de los Monteros (wywiad z nim opublikowaliśmy w czerwcu).
Swoją decyzję o odejściu z zarządu partii, pozostaniu jedynie szeregowym jej członkiem i powrocie do świata biznesu Espinosa wyjaśnił względami osobistymi. Jego pożegnalna konferencja prasowa stała się jednak powodem wybuchu kampanii medialnej skierowanej przeciw obecnemu zarządowi Vox. Zgodnym zdaniem wielu analityków, również tych, którzy wcześniej kibicowali Vox, wycofanie się z polityki błyskotliwego i charyzmatycznego Espinosy jest wynikiem czystek partyjnych zaprowadzanych przez eksfalangistę, a dziś eurodeputowanego Vox – Jorge’a Buxadé. Spekuluje się, że to już nie Santiago Abascal zarządza partią, lecz właśnie Buxadé i jego ekipa, a fatalny wynik w lipcowych wyborach parlamentarnych jest efektem przyjętej przez niego strategii przekształcenia partii konserwatywno-liberalnej w formację skrajnie prawicową, czemu ponoć przeciwstawiał się Espinosa i dlatego został zmuszony do odejścia.
