Harry i Meghan, czyli kult otwartości
Harry i Meghan, czyli kult otwartości. "Nie będziemy wolni od nawet najdrobniejszego szczegółu z życia księcia Harry’ego"

Po polsku książka ukaże się w marcu pt. „Ten drugi”. Ale już teraz można ją nabyć w przedsprzedaży.
W swojej autobiografii najmłodszy z synów króla Karola wylewa pomyje na rodzinę oraz ujawnia osobiste sekrety, o których wolelibyśmy nie wiedzieć. Jest to konsekwencją mody na publiczną wiwisekcję. Zachowywanie czegokolwiek w tajemnicy jest dziś uważane za złe i szkodzące zdrowiu psychicznemu.
Podejście brytyjskiej rodziny królewskiej do mediów i własnej roli w społeczeństwie jest zawarte w stosowanej przez nią od dekad zasadzie: „Nigdy nie należy narzekać ani się tłumaczyć”. Tzw. stiff upper lip, czyli trzymanie fasonu, jest zresztą czymś bardzo brytyjskim. Poczucie obowiązku, samodyscyplina, sumienność i życzliwość były – jeśli wierzyć brytyjskiemu dyplomacie Ameerowi Kotechy – głównymi cechami zmarłej we wrześniu ub.r. królowej Elżbiety II. Cechami które posiada bądź chce posiadać także jej syn, obecny król Karol III, oraz jej najstarszy wnuk i następca tronu William.
