Mroki prowincji i kaszubski wampirMroki prowincji i kaszubski wampir. "Dwa lata temu zniknął tam mały chłopiec. Teraz sytuacja się powtarza"

Na wakacje do odpoczynku szczególnie przydaje się dobry kryminał. Obejrzałem więc na Netfliksie film „Kolory zła: czerń” Adriana Panka. Sprawnie skonstruowany, choć pamiętajmy – z kryminałów także da się odczytać jakiś obraz społeczeństwa. Czy jest on prawdziwy? Czasem to bardziej obraz z wyobrażeń komercyjnych twórców
Panek tworzy z tego cykl o prokuratorze Bilskim, którego gra Jakub Gierszał. Wcześniej były „Kolory zła: czerwień”. Oba filmy to adaptacje powieści Małgorzaty Oliwii Sobczak. W tym filmie Bilski w następstwie poprzedniego śledztwa zostaje karnie przeniesiony na prowincję, do kaszubskiego miasteczka. Okazuje się, że dwa lata temu zniknął tam mały chłopiec. Teraz sytuacja się powtarza. Dotyczy syna pisarki kryminałów, pochodzącej stąd, która właśnie wróciła na stare śmieci. Zaczynają się poszukiwania i wyścig z czasem, aby skutecznie wytypować sprawcę.