Felieton
Granice świata. Manifestacja niewdzięczności
Granice świata. Warszawski marsz był w dużej mierze manifestacją niespotykanej niewdzięczności

Artykuł premium
DołączA gdzie są językoznawcy, gdzie jest ich bunt, gdzie ich profesjonalna niezgoda na wulgaryzmy?
W swoim „Traktacie logiczno-filozoficznym” genialny Ludwig Wittgenstein onegdaj napisał: „Granice mojego języka wyznaczają granice mojego świata”.
Jak bardzo ograniczony „ośmioma gwiazdkami” jest świat wykreowany przez tzw. Strajk Kobiet? Bo to tam urodziło się to wulgarne hasło. Jak bardzo ograniczony jest świat Władysława Frasyniuka? Jak ograniczony jest świat Andrzeja Seweryna, profesjonalnie zajmującego się krzewieniem poprawnej polszczyzny na scenach teatralnych? Osobiście nie uwierzę mu już w żadne słowo, cokolwiek by mówił. Dla mnie stał się językowym menelem.
