Fabryka trądu. Machina korupcyjnaFabryka trądu. Prędzej czy później okaże się, że Parlament Europejski to ogromna machina korupcyjna

Jak widać, kwestia korupcji w Unii Europejskiej i jej najważniejszym organie jest nader rozwojowa.
I tak z niezależnego, niezawisłego, transparentnego i na wskroś demokratycznego Parlamentu Europejskiego, będącego gębą i sercem Unii, zaczęło zalatywać nieświeżym oddechem, a w końcu i okropnym fetorem.
Okazało się, że niezależność, niezawisłość i transparentność to w europarlamencie już tylko trupy w stanie rozkładu. Tak naprawdę chodzi o pieniądze, i to niemałe. Ujawnienie kilku europosłów łapówkarzy to tylko wierzchołek góry lodowej. Wywodzą się oni z formacji lewicowych, które nigdy do uczciwych nie należały, a w którymkolwiek kraju dorwały się do władzy, to kładły go na gospodarcze i społeczne łopatki. Nieźle przy tym żyjąc. Oczekiwanie, że to się skończyło, jest skrajnym naiwniactwem. Nie po to powstawała światowa lewica, by hołdować jakkolwiek pojmowanej uczciwości.
