Dziennikarska żenada. "To nad wyraz łagodne określenie"
Dziennikarska żenada. "Tak wygląda dziś dziennikarstwo prasy opozycyjnej. Żenada to nad wyraz łagodne określenie.

Wrogie nastawienie do obozu władzy można już odnaleźć w tytułach publikacji, które narzuca zwykłym redaktorom kierownictwo redakcji, czyli wyższa kasta dziennikarska.
Cechą mediów opozycyjnych zaangażowanych w zwalczanie Zjednoczonej Prawicy i oczywiście rządu jest prezentowanie polskich spraw wyłącznie w czarnych kolorach. Nie miejsce tu na liczne tytuły gazet, portali internetowych, stacji radiowych i telewizyjnych. Ich dominacja nad mediami patriotycznymi to smutna spuścizna PRL i tzw. transformacji systemu w III RP.
Genetyczna i ideowa progenitura dawnych pseudoelit nie może ani nie chce być dumna z polskich osiągnieć, bo u władzy znajduje się formacja, z którą nie mieli ani nie chcą mieć nic wspólnego. Wsparcie opozycji ze strony unijnych instytucji wzmacnia tę chorą alienację o silne przekonanie o rychłym sukcesie w wyborach do parlamentu. Szefowa KE Ursula von der Leyen namaściła już Donalda Tuska na nowego premiera, a zapowiedź odmrożenia środków z KPO po wygranej PO zakomunikował ponad rok temu Rafał Trzaskowski.
