Dresiara na ministerialnym wybiegu. Skala afer wystarczyłaby na dekadęDresiara na ministerialnym wybiegu. "Teczka skandali Marty Cienkowskiej puchnie"

Mówi o sobie, że jest ziomkiem, który lubi usiąść w bluzie na murku i przekląć. Stanowisko minister kultury zdobyła w niezdrowej rywalizacji, dyletanctwo maskuje arogancją, hojnie finansuje patocelebrytów, a rolę szefa resortu sprowadza do funkcji influencera. Marzenie o modelingu spełniła na pokazie ukraińskiej projektantki, dofinansowanym ze środków ministerstwa. Teczka skandali Marty Cienkowskiej puchnie.
Wokół Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego wrze. Marta Cienkowska kieruje resortem od kilkunastu miesięcy, ale skala afer wystarczyłaby na dekadę. MKiDN pod jej kierownictwem, zamiast krzewić narodowe dziedzictwo i dbać o rozwój polskiej kultury, wchodzi w podejrzane alianse z prywatnym biznesem i patocelebryctwem. Tak fatalnego ministra kultury jeszcze nie było. Bezrefleksyjna potrzeba autopromocji przekroczyła wszelkie granice smaku, przyzwoitości i żenady.
Ambasadorka mody ukraińskiej
Gdy wydawało się, że szczyt kompromitacji został osiągnięty, Marta Cienkowska wyszła na wybieg. Wystąpiła jako modelka na pokazie ukraińskiej projektantki w ramach inicjatywy, na którą polskie ministerstwo kultury przeznaczyło prawie 150 tys. zł. Gdy wybuchł skandal, oświadczyła, że jej „udział w pokazie był pro bono”.
Zostałam zaproszona jako jedna z ambasadorek ReFashioned, projektu Fundacji Kraina, wspierającego twórczynie i twórców z doświadczeniem migracji
– tłumaczyła.
W gronie ambasadorek była też Natalia Panczenko, której kontrowersyjne wypowiedzi o wrogości polsko-ukraińskiej, mogące doprowadzić do podpaleń domów i sklepów, oburzyły niedawno opinię publiczną. To jednak tylko margines potężnych wątpliwości. Skandal z wybiegiem obnaża znacznie głębszy mechanizm gigantycznych nadużyć.
Publiczna kasa dla bogatych
25 września br. w Instytucie Przemysłów Kreatywnych odbył się finał programu ReFashioned 2026. To projekt Fundacji Kraina, wspierający projektantów z Ukrainy i Białorusi. Fundacja otrzymała dofinansowanie w wysokości 148 193 zł. Pieniądze pochodziły z programu „Polska_Kreatywni: MODA 2026”, którego łączna pula wyniosła ponad 4,3 mln zł. To dokładnie tyle, ile wynosi roczny budżet państwowego wsparcia dla polskiej literatury i czytelnictwa. Dysproporcja może być szokująca, ale jeszcze bardziej wstrząsający jest proces dystrybucji środków.
