Rząd na wybiegu. "Cienkowska chce być modelką"Rząd na wybiegu. Czy polskiej kulturze naprawdę brakowało ministerialnego modelingu?

Najpierw mieliśmy ministerstwo rolnictwa zamienione w wybieg. Teraz mamy minister kultury na wybiegu. Można odnieść wrażenie, że polska administracja państwowa odkryła właśnie swoją prawdziwą misję. Nie drogi, nie szpitale, nie szkoły, nie ceny energii, nie mieszkania. Moda. Bo skoro minister może być modelką, a ministerstwo może być salą pokazową, to być może czas przestać udawać, że państwo ma jeszcze jakieś inne, mniej efektowne zajęcia.
Szefowa resortu kultury Marta Cienkowska pojawiła się na wybiegu podczas finału programu ReFashioned. Wyszła w kreacji jednej z uczestniczek i – jak tłumaczy Fundacja Kraina – zrobiła to pro bono, społecznie, by wesprzeć początkującą projektantkę z Ukrainy. I tu nasuwa się pytanie: czy w Polsce naprawdę nie ma już nic ważniejszego, czym powinna się zajmować minister kultury?
Można oczywiście powiedzieć, że minister jest człowiekiem, a człowiek czasem wychodzi na wybieg. Tyle że minister nie jest po prostu człowiekiem z ulicy. Jest członkiem rządu. Reprezentuje państwo. I kiedy pojawia się publicznie, nawet w ramach „społecznego wsparcia”, trudno całkowicie oddzielić jej obecność od sprawowanej funkcji. Zwłaszcza że mamy już pewną nową świecką tradycję.
