Do przeszłości warto wracać. Niezwykły „Gen wolności”
Do przeszłości warto wracać. Niezwykły „Gen wolności”. "To muzyczny performance adresowany do młodych widzów"

A jednak na osobnym spektaklu dla licealistów widzowie żywiołowo reagowali na słowa z czasów, których nie mogą pamiętać
Pisałem tu, jak rzadko polskie teatry zajmują się naszą historią. Ale są artyści, którym tego brakuje. Aktor Łukasz Matecki pokazał widowisko „Gen wolności. Młodzież w walce z komuną”. To muzyczny performance adresowany do młodych widzów.
Matecki przestał się mieścić w samym aktorstwie. Z Jackiem Plutą, aktorem Teatru Syrena, dopiero co zrobił spektakl „Seminarium diabła” na podstawie prozy C.S. Lewisa. On wypełnia inną lukę: braku teatru o inspiracji chrześcijańskiej. „Gen wolności”, do którego aktor napisał scenariusz i muzykę oraz który wyreżyserował, korzysta z powięziennej przestrzeni Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL na Rakowieckiej.
