Czas stracony. To jego 21 miesięcy pracy w MSZCzas stracony. Był jednym z głównych aktorów resetu z Rosją. "Klapa za klapą". Oto konto Sikorskiego

Oprócz daru głoszenia groźnych tyrad Radek Sikorski posiadł też umiejętność deklarowania szlachetnych zamiarów i ogłaszania szczodrych obietnic w stylu podobnym do Donalda Tuska. Ale nic z tego nie wynika. Krytykował Trumpa za jego rzekomą uległość wobec Rosji, ale przez usta nie przeszły mu potępienia wobec państw europejskich, które zakupami gazu skroplonego i ropy naftowej (np. rzekomo z Kazachstanu) cały czas wspierają budżet państwa rosyjskiego.
Najpierw złośliwe internetowe wpisy pod adresem prezydenta, potem przymilne zachowanie w jego obecności. Z jednej strony buńczuczne wypowiedzi pod adresem Rosji, z drugiej – brak wymiernych efektów na stanowisku ministra spraw zagranicznych. Radosław Sikorski codziennie przyciąga uwagę opinii publicznej, ale 21 miesięcy jego pracy w MSZ to czas stracony.
– taką pochwałę mowy Radosława Sikorskiego zamieścił Marek Magierowski.Nie trzeba mówić przez pół godziny, żeby przekazać właściwy komunikat. Zwięzły, trzyminutowy wykład o daremnych, neoimperialnych ambicjach Rosji. Trafiony w dziesiątkę
