Chwała i obłuda. Ogień Norde Dame nawrócił Francuzów?Chwała i obłuda. Ogień przebudził Francuzów? „Ku chwale Chrystusa! Norde Dame! Otwórz swoje drzwi dla dzieci Bożych!"

Wielki pożar katedry Notre Dame w kwietniu 2019 roku wywołał falę rozpaczy i ogromny szok we Francji, stając się symbolicznym zwiastunem destabilizacji na Starym Kontynencie. Dwudniowe uroczystości ponownego otwarcia katedry stanowiły chwilowe wytchnienie od politycznego kryzysu. W obliczu rosnącej obojętności religijnej wśród Francuzów, pojawia się pytanie, po co im Notre Dame? Niektórzy francuscy komentatorzy uważają, że pożar obudził sumienie katolików, ukazując perspektywę upadku katedry jako obraz naszych zaprzeczeń i obojętności wobec tradycji. "Rytuały katolickie nas uspokajają, jednoczą, a czasem naprawiają. Katolicka wiara jest częścią Francji" – podkreślają."Rytuały katolickie nas uspokajają, jednoczą, a czasem naprawiają. Katolicyzm jest częścią Francji"
Ponad pięć lat po niszczycielskim pożarze odbudowano słynną katedrę Notre Dame w Paryżu. Ogień raczej nie przebudził francuskich katolików, ale wywołał refleksję nad tożsamością Francji. Oczywiście nie u wszystkich, bowiem dla Emmanuela Macrona uroczystości ponownego otwarcia świątyni były głównie okazją do samoinscenizacji na tle poważnego kryzysu politycznego.
Bo choćby człowiek w nic nie wierzył, zdarzają się w życiu chwile, kiedy wyznaje się tę wiarę, której świątynia stoi najbliżej”
– pisał Victor Hugo w „Dzwonniku z Notre Dame”.
Tak więc prezydent Francji Emmanuel Macron, a wraz z nim duma i energia świeckiej republiki znalazły schronienie w słynnej katedrze w chwili, gdy kolejny rząd byłego negocjatora brexitu Michela Barniera upadł po zaledwie trzech miesiącach od jego utworzenia.