Cesarz Czarzasty jest nagi. "Przejdzie do historii Polski"Cesarz Czarzasty jest nagi. "Czarzasty, postanowił dać twarz czemuś, co z pewnością przejdzie do historii Polski"

"Tu nie ma prezydenta". Tylko powagi państwa żal
Są pewne granice. A przynajmniej były. Przekonały się o tym miliony Polaków, oglądając groteskowe wydarzenie, które służby marszałka Włodzimierza Czarzastego nazwały „uroczystością wręczenia uchwał Sejmu o wyborze przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej„.
Problem w tym, że ani nie była to uroczystość w pałacu prezydenckim, ani nie było tam prezydenta Karola Nawrockiego. Całości obrazu dopełniało ujęcie dziennikarzy sejmowych zgromadzonych… przed Salą Kolumnową, bo nie zostali wpuszczeni na to (w mniemaniu uczestników w pełni legalne) wiekopomne wydarzenie.
Czego się bał marszałek Sejmu i jego ludzie? To oczywiste – nikt nie miał prawa, niczym bajkowy chłopiec z „Nowych szat cesarza”, zakrzyknąć, że aktorzy tego przedstawienia…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
