Bluźniący z „Psami”. "Otrząśnij się ze słów, otwórz oczy"
Bluźniący z „Psami”. "Niszczenie symboli, walka z narodem. Otrząśnij się ze słów, otwórz oczy, popatrz"

Marksizm, liberalizm, cokolwiek, byle nie jednocząca naród od 1980 r. chrześcijańska idea. Jeden drugiego brzemiona noście i stoczniowcy stojący w kolejkach do spowiedzi.
Świat co jakiś czas otrząsa się ze słów i widzimy go, jakim jest. Wojna zdziera ideologiczne zasłony. Obnaża kłamstwa, prześwietla serca i umysły. Przez sekundę, minutę, miesiąc możemy jasno zobaczyć, jak się naprawdę mają rzeczy. Na globalnej scenie widzimy właśnie teatralne podrygi niemieckich i francuskich liberalno-lewicowych elit. Ich kolonialne nawyki, imperialne dusze, pełne pogardy spojrzenia.
Na postliberalnym Zachodzie panuje dziś system kastowy. Nietykalni są sędziowie, politycy, artyści. Ci ostatni, bo są użyteczni, tani i giętcy moralnie. Od zawsze. Peerelowski celebryta, Wajda, łasił się do komunistów, wycierając stołki w przedpokojach władzy:
