„Bezpieczeństwo” z kartonu. To nie komedia – to polityka
„Bezpieczeństwo” z kartonu. Symbol tej władzy - Tarcza Wschód – kartonowa, malowana, udawana. "Hipokryzja sięga zenitu"

Hipokryzja sięga tu zenitu. Próbują przebić PiS w liczbie obietnic, z tą różnicą, że nawet nie udają, że je realizują
Gdyby nie było to tak niebezpieczne, byłoby zwyczajnie śmieszne. Rząd, który w opozycji zżymał się na rzekomą „festyniarską politykę obietnic” Prawa i Sprawiedliwości, dziś sam urządza wyborczy jarmark – tyle że bez towaru. Jeszcze niedawno sarkali na „kiełbasę wyborczą”, dziś sami próbują przebić PiS w liczbie obietnic, z tą różnicą, że nawet nie udają, że je realizują. W kampanii zapowiadali wszystko – od obniżenia podatków (co się nie stało) i podniesienia bezpieczeństwa w kraju i na granicy po moralne odrodzenie instytucji państwa. Słowa, słowa, makiety, a w rzeczywistości jest totalnie na odwrót.
Symbolem tej fasadowości stał się projekt Tarczy Wschód – oczko w głowie obecnej ekipy. Tyle że to oczko istnieje tylko w formie modelu. Dosłownie. Gdy unijni dyplomaci odwiedzili warszawską jednostkę wojskową, nie zobaczyli ani umocnień, ani realnych postępów, tylko… makietę, po której z dumą oprowadzał ich wiceminister Cezary Tomczyk. Bareja, gdyby żył, miałby gotowy scenariusz. A jednak to nie komedia – to polityka bezpieczeństwa Polski w wydaniu koalicji 13 grudnia.
