Bartosiaka kompleks polski. "Nóż się w kieszeni otwiera", "Kundlizm"Bartosiaka kompleks polski. "O samoocenie sporej części polskiego społeczeństwa i jej wierze we własne siły"

Polska nowoczesność, rozwój i dobrobyt to zasługa obcych. Zaborców, PRL i Unii Europejskiej. Ta natrętna narracja jest szerzona przez lewicę, liberałów, a od wielu lat również przez znane osoby utożsamiane z prawicą. W tym masochistycznym przekazie dzieje Polski to nieustająca seria klęsk i kompromitacji. Zostaje nam tylko wstyd, bo nie mamy żadnych powodów do dumy.
Temat wrócił z hukiem za sprawą Jacka Bartosiaka i jego wypowiedzi w Kanale Zero. Znany komentator, prawnik z ambicjami bycia czołowym w kraju znawcą geopolityki, tym razem wypowiedział się o całej historii Polski:
Większość najważniejszych reform w historii Polski, które utrzymywały nas z grubsza w rozwoju społeczno-ekonomicznym Europy, wykonywali za nas obcy. Od likwidacji pańszczyzny chłopów, sądownictwo chłopów, przez wielkie reformy, wprowadzanie industrializacji, zalążki ruchu robotniczego, poprzez zachodni kapitał w Polsce i dostosowania unijne, które ucywilizowały polską biurokrację.
Ta ryczałtowa ocena znalazła wdzięcznych adresatów. W mediach społecznościowych wielu zwolenników Bartosiaka poparło jego ocenę. W formie dużo bardziej wulgarnej: że Polakom nic nigdy się nie udało, nasza historia jest szczególnie beznadziejna. Innym narodom z reguły wiodło się lepiej, bo ich elity były mądrzejsze niż polskie. Ten odbiór to skądinąd przyczynek do rozważań o samoocenie sporej części polskiego społeczeństwa i jej wierze we własne siły.
To również przyczynek do rozważań o stanie edukacji i poziomie wiedzy historycznej. Bo na tych samych forach internetowych osoby o wyższych kompetencjach intelektualnych całkowicie negatywnie oceniły nazbyt szeroki kwantyfikator Bartosiaka.
