AZERBEJDŻAN. Turecki sojusz. "Zbliżenie po wygranej wojnie"
AZERBEJDŻAN. Turecki sojusz. "Zbliżenie, które przyspieszyło po wygranej przez Azerbejdżan wojnie z Armenią"

Na początku lutego do Baku przyjechał Seldżuk Bayraktar, twórca najsłynniejszego tureckiego drona. Potwierdził on wcześniejsze informacje o produkcji dronów w Azerbejdżanie.
Prezydenci Turcji i Azerbejdżanu zakończyli w minionym tygodniu proces ratyfikacji konwencji z Suszy, porozumienia o sojuszu wojskowym pomiędzy obydwoma krajami.
Umowa przewiduje m.in. współdziałanie w razie napaści lub zagrożenia wojskowego ze strony państw trzecich. Rosyjscy komentatorzy nieco na wyrost są zdania, że w ten sposób Baku po cichu staje się członkiem NATO, integrując się militarnie z Turcją za zgodą Waszyngtonu. Za taką interpretacją przemawiają ich zdaniem m.in. wypowiedzi ambasadora Stanów Zjednoczonych w Baku Earla Litzenbergera, który w minionym tygodniu mówił o „krzepnięciu” więzi wojskowych między Azerbejdżanem a Ameryką. Jednym z przejawów tej współpracy ma być, w opinii Litzenbergera to, że Baku wysłało swój kontyngent wojskowy do Afganistanu, który wraz z Turcją nadal kontroluje lotnisko w Kabulu.
