Kraj
Maja, co karpia zdradziła. "To jest absurd, pic na wodę"Maja, co karpia zdradziła. "Pod pozorem walki o klimat odbywa się łupienie naszych kieszeni"

Artykuł premium
DołączCzy oni naprawdę myśleli, że aktorzy zanoszący się płaczem na widok martwej wiewiórki głęboko to przeżywają i potem przez rok chodzą w żałobie? Przecież to absurd, pic na wodę.
Teraz, gdy nastąpiła upragniona zmiana władzy, Maja Ostaszewska nie czuje już ciśnienia, aby bronić karpi czy pszczół. Jak to się ładnie mówi, dojrzała do innych ról, np. w reklamie torebek.
W całej Polsce z przystanków i billboardów reklamowych przygląda się nam Maja Ostaszewska. Wszędzie jej pełno. Czasem siedzi wygodnie, innym razem idzie gdzieś w rozwianym płaszczu i z torebką na ramieniu. Niby nic w tym dziwnego, w końcu aktorzy często zarabiają na reklamie, jednak w przypadku Ostaszewskiej pojawił się pewien zgrzyt.
