Pożegnanie z bronią. "Izraelskie służby z ostrą amunicją"Pożegnanie z bronią. "Eskortują ich agenci izraelskich służb z bronią naładowaną ostrą amunicją"

Próba zmiany zasad współpracy ze stroną izraelską na jakimkolwiek polu zawsze jest obarczona pewnym ryzykiem, bo Izrael nie gra z nami fair.
Izraelskie media z właściwym sobie przerysowaniem znów mówią o wrogiej polityce rządu w Warszawie, ale – odrzucając emocje – widać jasno, że chodzi przecież o uporządkowanie spraw oczywistych. Jesteśmy jak mało który kraj otwarci na wycieczki młodych Izraelczyków, a polskie państwo z bezprecedensową troską dba o miejsca pamięci o Holokauście. Jedyne, czego chcemy, to partnerskiej umowy regulującej zasady organizowania tych wypraw.
Co mają myśleć młodzi ludzie, którzy jadą na taką wycieczkę do Polski? Dla wielu trudnym przeżyciem musi być samo odwiedzenie niemieckich (choć umiejscowionych na naszym terytorium) byłych obozów koncentracyjnych, miejsc, w których masowo mordowano Żydów podczas II wojny światowej. Dodatkowo dzieci i młodzież są separowane od miejscowych, także rówieśników. Wcześniej słyszą (podczas spotkań przygotowawczych), że takie kontakty nie są wskazane, bo tutaj ich się nie lubi, a wręcz nienawidzi, że antysemityzm jest w Polsce codziennością (choć to kompletna nieprawda). Dodatkowego dramatyzmu dodaje fakt, że eskortują ich agenci izraelskich służb z bronią naładowaną ostrą amunicją.
