Śpiew i polityka. Jubileusz przerodził się w skandal
Śpiew i polityka. "Impreza z założenia jest ideologicznym manifestem, od lat promującym kicz i tanie przeciętniactwo"

Na tej scenie nie ma co liczyć na docenienie prawdziwie uzdolnionych artystów. Impreza z założenia jest ideologicznym manifestem, od lat promującym kicz i tanie przeciętniactwo. I choć organizatorzy przekonują o apolityczności, co roku wychodzą na jaw irytujące zależności, które temu przeczą. Tym razem rozbito jednak bank.
Jubileusz przerodził się w skandal. 70. edycja Konkursu Piosenki Eurowizji kipi od kontrowersji.
Zwyciężyła Dara z Bułgarii, której prymitywna muzycznie piosenka „Bangaranga” świadczy jedynie o tym, że na tej scenie nie ma co liczyć na docenienie prawdziwie uzdolnionych artystów. Impreza z założenia jest ideologicznym manifestem, od lat promującym kicz i tanie przeciętniactwo. I choć organizatorzy przekonują o apolityczności, co roku wychodzą na jaw irytujące zależności, które temu przeczą. Tym razem rozbito jednak bank.
