UE daje zielone światło dla sankcji wobec Mińska!Ministrowie spraw zagranicznych UE dają zielone światło dla sankcji wobec Białorusi! Kto ma się znaleźć na liście?

"Ważne jest, by reżim Łukaszenki zrozumiał, że jego zachowanie ma swoją cenę".
Ministrowie spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej w poniedziałek przyjęli w Brukseli nowe kryteria dotyczące sankcji wobec Białorusi w związku z kryzysem na granicy polsko-białoruskiej - przekazał dziennikarzom w Brukseli unijny dyplomata.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Szef niemieckiego MSZ: To nie Polska jest źródłem problemów na granicy. Zasługuje na naszą całkowitą solidarność
CZYTAJ TAKŻE: Szef dyplomacji UE: Damy zielone światło na sankcje wobec Białorusi. Ludzie nie powinni być używani jako broń
Kto znajdzie się na liście sankcyjnej?
Lista osób i podmiotów objętych sankcjami ma zostać przyjęta później. Mają się na niej znaleźć osoby i podmioty odpowiedzialne za kryzys na granicy polsko-białoruskiej.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że sankcje mają być nałożone na ok. 30 osób i podmiotów zaangażowanych w sprowadzanie migrantów na Białoruś. W Brukseli pojawił się także postulat, aby sankcjami zostało objęte lotnisko w Mińsku, na które przylatują samoloty z migrantami.
W poniedziałek w Brukseli szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas powiedział, że nie można wykluczyć wprowadzenia zakazów korzystania z europejskiej przestrzeni powietrznej dla linii lotniczych, które biorą udział w transporcie migrantów na Białoruś.
Będzie też krok ze strony KE?
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poinformowała, że UE w tym tygodniu ustali nowe sankcje przeciwko Białorusi, które dotkną zarówno osoby związane z reżimem, jak i przedsiębiorstwa.
Ważne jest, by reżim Łukaszenki zrozumiał, że jego zachowanie ma swoją cenę
— podkreśliła szefowa Komisji. Dodała, że amerykańskie sankcje wobec władz w Mińsku wejdą w życie w grudniu.
CZYTAJ TAKŻE: Saryusz-Wolski alarmuje: Komisja chce, żeby Polska, Litwa i Łotwa zmieniły swe prawo dotyczące migracji i azylu
CZYTAJ WIĘCEJ: WSZYSTKO o szturmie migrantów na granicę polsko-białoruską
kpc/PAP
