Znany przewoźnik wycofuje się z Berlina. "Najgorsze lotnisko Europie"Znany przewoźnik wycofuje się z Berlina. "Najgorsze lotnisko Europie"

FacebookTwitter

Spółka Ryanair określiła port lotniczy Berlin-Brandenburg jako „najbardziej nieudane lotnisko w Europie”. Przewoźnik ma w planie radykalne zmniejszenie liczby połączeń do berlińskiego hubu. "To poważny cios" - mówi dyrektor lotnika, które może mieć teraz poważne problemy. Berliński port lotniczy pojawił się w polskiej przestrzeni medialnej w kontekście dyskusji o CPK i słowach Rafała Trzaskowskiego na temat "gigantomanii".

Otwarte w 2020 roku lotnisko Berlin-Brandenburg im. Willy'ego Brandta ma spory problem. Od pewnego czasu konsekwentnie traci coraz więcej pasażerów. Tymczasem kolejny cios nadszedł ze strony popularnej, taniej linii lotniczej. 

Znana linia lotnicza ucieka z Berlina. "Najbardziej nieudane lotnisko w Europie"

Chodzi o Ryanaira, najpopularniejszego przewoźnika w Europie (ok. 200 mln pasażerów rocznie). Dyrektor lotniska Aletta von Massenbach poinformowała o częściowym wycofaniu się grupy. 

Irlandzka linia lotnicza pod koniec października zamknie swoją bazę na lotnisku Berlin-Brandenburg, obejmującą siedem samolotów i związane z nimi załogi. Niemiecka stolica będzie wprawdzie nadal obsługiwana przez Ryanair, ale według danych straci około połowy dotychczasowej oferty.

 To poważny cios (...) Oznacza to około 2,5 miliona miejsc mniej rocznie

– powiedziała von Massenbach. 

Co więcej - Ryanair określił berlińskie lotnisko mianem "najbardziej nieudanego w Europie". Spółka krytykuje też wysokie opłaty lotniskowe oraz podatki. Dyrektor lotniska uważa, że krytyka należy się niemieckiemu rządowi, który odpowiada za ich wysokość. 

Lotnisko w Berlinie miało być konkurencją dla CPK

Berlińskie lotnisko pojawiło się w kontekście dyskusji w Polsce na temat budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. Według planów ówczesnego rządu Mateusza Morawieckiego polski hub lotniczy miał obsługiwać nawet 100 milionów pasażerów rocznie. 

Jednym z krytyków tamtego pomysłu był Rafał Trzaskowski, który mówił o tym, że ta liczba jest nierealna, a przykłady innych lotnisk wskazują, że są one skrajnie nierentowne. 

Ja uważam, że to gigantomania. Przy tym, że będziemy mieli w ciągu dwóch lat lotnisko w Berlinie, to, co mówi rząd, że będzie na tym lotnisku lądowało więcej samolotów niż w Pekinie, to są znowu pomysły z PowerPointa pana premiera, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. A Warszawa ucierpi

- mówił w radiu TOK FM w maju 2018 roku. 

Wypowiedź ta często była interpretowana, jako zniechęcanie do budowy CPK w związku z tym, że Berlin będzie konkurencyjny dla portu w Baranowie. Trzaskowski później starał się prostować, twierdząc że wyrażał w ten sposób jedynie chęć obrony portu na warszawskim Okęciu, który miałby zostać zmarginalizowany przez budowę hubu w połowie drogi między Warszawą a Łodzią. 

kh/źr. wPolityce.pl za dw.com

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.