Niemieckie media atakują Trumpa. Zapomniały już o Nord Stream? Niemieckie media atakują Trumpa. Zapomniały już o Nord Stream?

Niemieckie media ostro skrytykowały plany prezydenta USA Donalda Trumpa, który chce importować olej napędowy z Rosji. Zapomniały już, że to Niemcy – mimo ostrzeżeń Trumpa – budowały Nord Stream?
Trump poinformował w piątek, że kremlowski zbrodniarz wojenny Władimir Putin zgodził się uwolnić 300 tys. ton oleju napędowego na amerykański i światowy rynek. W listopadzie miałby uwolnić kolejne 300 tys. ton, w grudniu 500 tys., a następnie od 3 mln w krótkim okresie, jeśli pozwoli na to stan rosyjskich rafinerii, które są regularnie atakowane przez Ukraińców.
Trump obiecał, że to obniży ceny w USA. Komentatorzy są zgodni, że te niespodziewane plany – bo jeszcze tydzień temu prezydent USA groził sankcjami państwom, które nadal kupują surowce od Rosji – ma związek ze zbliżającymi się wyborami do Kongresu. Nie jest tajemnicą, że na popularność partii rządzącej w USA ma wpływ przede wszystkim sytuacja gospodarcza w kraju, a ta w USA nie rysuje się obecnie w różowych barwach. W USA olej napędowy jest używany głównie przez ciężarówki, sprzęt rolniczy i budowlany, więc jego rosnące koszty wywołały ogólny wzrost cen, a to szkodzi mocno szansom Republikanów na utrzymanie większości w Kongresie.
Wyzywają go od agentów Kremla
Jego słowa wywołały jednak histerię w niemieckich mediach. Publicysta Frankfurter Allgemeine Zeitung Nikolas Busse nazwał Trumpa najlepszym pomocnikiem Putina i stwierdził, że Ukraina, a zwłaszcza jej prezydent, przeszkadzają mu w robieniu interesów z Rosją. Dodał, że Ukraińcy powinni się zastanowić, czy nie za bardzo stawiają na pomoc ze strony USA, podczas gdy to Europejczycy mają, jego zdaniem, być prawdziwymi sojusznikami Kijowa.
W podobnym tonie wypowiedział się Der Tagesspiegel, który oskarżył Trumpa o bycie człowiekiem Moskwy. Jego komentator Maxi Beigang stwierdził, że sposób, w jaki Trump podlizuje się Putinowi jest żenujący, a jego ostatnie działania mają pokazywać, że stoi po stronie Rosji.
Suddeutsche Zeitung nawiązał natomiast do znanej niechęci Trumpa do prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Zdaniem Nicolasa Richtera powodem tej niechęci ma być to, że widzi w nim mąciciela, który utrudnia mu polityczne i biznesowe zbliżenie do Rosji. Twierdzi także, że Trump go nie lubi, bo ten pozbawia go szansy na dostanie upragnionej pokojowej nagrody Nobla.
Putin zarabiał w Niemczech fortunę
Skrajna wrogość niemieckich mediów do Trumpa nie jest oczywiście żadnym odkryciem. Wystarczy przypomnieć sobie skandaliczne okładki tamtejszych magazynów – jak np. okładki Der Spiegel, na których przedstawiano go z zakrwawionym nożem i odciętą głową Statuy Wolności czy w kapturze Ku Klux Klanu, albo okładkę Sterna, na której Trump, owinięty w amerykańską flagę, wznosi rękę w nazistowskim pozdrowieniu, a obok widnieje napis „jego walka” - nawiązanie do książki Adolfa Hitlera. Ta niechęć nie oznacza, że decyzja Trumpa nie jest kontrowersyjna i nie powinno się jej krytykować. W samym USA wywołała wiele negatywnych emocji i spotyka się z krytyką nie tylko ze strony Demokratów, ale też rosnącej liczby Republikanów.
Nie da się jednak nie stwierdzić, że taka krytyka ze strony Niemiec śmierdzi mocno hipokryzją. Mowa w końcu o państwie, które od lat było uzależnione od rosyjskiego gazu i ropy, największego ich importera w Europie. To właśnie Niemcy – mimo ostrej krytyki i ostrzeżeń ze strony innych państw, w tym Polski – zbudowały z Rosją podmorski gazociąg Nord Stream. Dopiero rosyjska inwazja na Ukrainę – i groźby kremlowskiego reżymy, że odetnie dostawy – zmusiły Berlin do szukania alternatyw. Co nie oznaczało, że całkowicie przestały wspierać zyskami z gazu jego machinę wojenną. Jak informował w zeszłym roku Financial Times, przestały importować gaz bezpośrednio, ale zwiększyły zakupy LNG przez pośredników.
Warto odnotować, że Trump już w 2018 roku, przemawiając na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ, ostrzegał, że jeśli Niemcy nie zmienią natychmiast kursu, staną się całkowicie uzależnione od rosyjskich surowców energetycznych. Jego słowa wywołały wtedy cyniczne uśmieszki u niemieckiej delegacji. W 2019 r. podpisał też ustawę, która obejmowała sankcjami firmy, które budują drugą nitkę Nord Stream. Nakłada też sankcje na rosyjską „flotę cieni”, którą reżim Putina wykorzystuje do szmuglowania ropy.
źr. wPolityce za PAP, BBC, Moscow Times
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.



