Dziś Braun chce dołączyć do Nord Stream. Co mówił kilka lat temu? Dziś Braun chce dołączyć do Nord Stream. Co mówił kilka lat temu?

Dziś Grzegorz Braun uważa, że Polska powinna dołączyć do rosyjsko-niemieckiego projektu Nord Stream. Internauci przypomnieli, co mówił o nim zaledwie pięć lat temu.
Jak informowaliśmy wcześniej, lider Konfederacji Korony Polskiej, gościł w niemieckim mieście Lubmin, w którym znajduje się instalacja Nord Stream. Tam, podczas wspólnej konferencji prasowej z politykami prorosyjskiej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD), wyraził opinię, że Polska powinna dołączyć do tego projektu.
W tym miejscu, które jest tak drażliwe w dyskusjach politycznych, wyrażamy nasze, czyli Konfederacji Korony Polskiej, zaangażowanie naszej partii w ideę nie tylko zaprzestania bojkotu takich projektów jak Nord Stream 1 i 2. Nie tylko nie chcemy bojkotować, chcemy wziąć udział. Chcemy zostać licytatorami tego wspaniałego projektu, który oczywiście na to zasługuje, co wymagałoby od naszego państwa polskiego zaangażowania w przywrócenie bezpieczeństwa tego typu projektów w sąsiedztwie Morza Bałtyckiego
- powiedział.
Internauci zauważyli jednak, że to kolejna już sprawa, w której Braun w ostatnich latach radykalnie zmienił zdanie. Do mediów społecznościowych trafiło nagranie z 2015 roku, na którym polityk również wypowiada się o rosyjsko-niemieckiej rurze – ale w radykalnie inny sposób.
To ponad naszymi głowami taki dialog się konstytuuje. To są właśnie nitki Nord Stream 1, Nord Stream 2. To jest zaiste pakt Ribentrop-Mołotow-Hitler-Stalin 2.0 Turbo Plus. To jest uprawianie polityki przez innych, ponad naszymi głowami, na naszym terytorium - i to jest spychanie Polski w tę szarą strefę, o której wspominał pan doktor Sykulski
- mówił wtedy. Co się stało, że teraz zmienił zdanie?
Warto odnotować, że to nie jest pierwsza taka zmiana poglądów w jego wykonaniu. Dziś Braun jest znany głównie z krytykowania Ukrainy i polskiej pomocy dla tego państwa. Jednak kilkanaście lat temu nawoływał do głębszej integracji obu państw i krytykował osoby, które chciałyby wykorzystać chaos na Ukrainie po wywołaniu przez Rosję „wojny domowej”, by odzyskać Lwów.
Jeśli ktoś źle życzy Polsce, a takich nie brakuje, to ktoś taki - no ja, na miejscu takiego ktosia, to bym na przykład rozejrzał się za tym, jak by tu można cudzymi rękoma sprawę. No i na przykład narzuca się sam taki pomysł, że przekierowanie na siebie wzajemnie majdanu polskiego i majdanu ukraińskiego, przekierowanie na siebie wzajemnie pewnych resentymentów polskich patriotów, ukraińskich szowinistów, o, to mogłoby być bardzo dobre narzędzie ostatecznego rozwiązania kwestii tak polskiej, jak i ukraińskiej
- powiedział niegdyś lider Konfederacji Korony Polskiej
źr. wPolityce



