Były szef niemieckiego wywiadu zatrzymany za szpiegostwoByły szef wywiadu zatrzymany za szpiegostwo. Oskarżał Polskę o wysadzenie Nord Stream

FacebookTwitter

Były szef Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) Niemiec August Hanning został zatrzymany we wtorek rano pod zarzutem szpiegostwa – poinformowała agencja DPA. Wcześniej oskarżał Polskę o wysadzenie Nord Stream wraz z Ukraińcami.

Były szef niemieckiego wywiadu August Hanning jest oskarżony o uzyskanie informacji niejawnych od byłego pracownika Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) i wykorzystanie ich w związku ze swoją prywatną pracą doradczą.

Ujawnienie tajemnic państwowych i zdrada stanu 

Według doniesień niemiecka prokuratura federalna prowadzi dochodzenie w sprawie 80-letniego byłego szefa BND pod zarzutem przestępstw, w tym uzyskiwania tajemnic państwowych i szpiegostwa związanego ze zdradą stanu.

Hanning rzekomo przez lata po opuszczeniu urzędu nadal otrzymywał poufne dokumenty od służb wywiadowczych. Podejrzewa się, że jego były szef sztabu dostarczył mu materiały i według doniesień również został aresztowany.

Według doniesień „Süddeutsche Zeitung” dokumenty zawierały raporty wywiadowcze przeznaczone dla urzędu Kanclerza RFN. 

Zarzuty o przekazywanie raportów obcym mocarstwom

Śledczy badają również, czy informacje niejawne zostały przekazane obcym mocarstwom.

Dochodzenie wynikało podobno z informacji ujawnionych w trakcie postępowania związanego z niemiecką bizneswoman Christiną Block i rzekomym wyciekiem dokumentów z urzędu kanclerskiego.

Zarzuty opierają się na wspólnych doniesieniach z udziałem „Süddeutsche Zeitung" oraz niemieckich nadawców publicznych WDR i NDR.

Oskarżał Polskę o wysadzenie Nord Stream

W latach 1998–2005 August Hanning był prezesem Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) za kanclerza Gerharda Schrödera, a następnie do 2009 roku sekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Wcześniej pracował m.in. w urzędzie Kanclerza Niemiec oraz jako pełnomocnik ds. ochrony tajemnicy przy stałym przedstawicielstwie RFN w NRD.

W sierpniu 2024 roku w rozmowie z „Die Welt” stwierdził atak na gazociągi Nord Stream musiał się odbyć przy wsparciu Polski i za aprobatą na najwyższym szczeblu - prezydentów Ukrainy Zełenskiego i Polski - Andrzeja Dudy. 

Ówczesny szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Mieszko Pawlak skomentował wówczas wypowiedź jako idealnie wpisującą się w narrację rosyjską, przy okazji przypominając, że to właśnie za czasów Gerharda Schrödera doszło do budowy gazociągu. 

Na pewno jako szef wywiadu w tamtym czasie odgrywał niebagatelną i haniebną rolę w powstawaniu tej inwestycji

- mówił Mieszko Pawlak w Polsat News. 

kh/źr. wPolityce.pl za PAP/euronews.com

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.