Były szef niemieckiego wywiadu zatrzymany za szpiegostwoByły szef wywiadu zatrzymany za szpiegostwo. Oskarżał Polskę o wysadzenie Nord Stream
Były szef Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) Niemiec August Hanning został zatrzymany we wtorek rano pod zarzutem szpiegostwa – poinformowała agencja DPA. Wcześniej oskarżał Polskę o wysadzenie Nord Stream wraz z Ukraińcami.
Były szef niemieckiego wywiadu August Hanning jest oskarżony o uzyskanie informacji niejawnych od byłego pracownika Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) i wykorzystanie ich w związku ze swoją prywatną pracą doradczą.
Ujawnienie tajemnic państwowych i zdrada stanu
Według doniesień niemiecka prokuratura federalna prowadzi dochodzenie w sprawie 80-letniego byłego szefa BND pod zarzutem przestępstw, w tym uzyskiwania tajemnic państwowych i szpiegostwa związanego ze zdradą stanu.
Hanning rzekomo przez lata po opuszczeniu urzędu nadal otrzymywał poufne dokumenty od służb wywiadowczych. Podejrzewa się, że jego były szef sztabu dostarczył mu materiały i według doniesień również został aresztowany.
Według doniesień „Süddeutsche Zeitung” dokumenty zawierały raporty wywiadowcze przeznaczone dla urzędu Kanclerza RFN.
Zarzuty o przekazywanie raportów obcym mocarstwom
Śledczy badają również, czy informacje niejawne zostały przekazane obcym mocarstwom.
Dochodzenie wynikało podobno z informacji ujawnionych w trakcie postępowania związanego z niemiecką bizneswoman Christiną Block i rzekomym wyciekiem dokumentów z urzędu kanclerskiego.
Zarzuty opierają się na wspólnych doniesieniach z udziałem „Süddeutsche Zeitung" oraz niemieckich nadawców publicznych WDR i NDR.
Oskarżał Polskę o wysadzenie Nord Stream
W latach 1998–2005 August Hanning był prezesem Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) za kanclerza Gerharda Schrödera, a następnie do 2009 roku sekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Wcześniej pracował m.in. w urzędzie Kanclerza Niemiec oraz jako pełnomocnik ds. ochrony tajemnicy przy stałym przedstawicielstwie RFN w NRD.
W sierpniu 2024 roku w rozmowie z „Die Welt” stwierdził atak na gazociągi Nord Stream musiał się odbyć przy wsparciu Polski i za aprobatą na najwyższym szczeblu - prezydentów Ukrainy Zełenskiego i Polski - Andrzeja Dudy.
Ówczesny szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Mieszko Pawlak skomentował wówczas wypowiedź jako idealnie wpisującą się w narrację rosyjską, przy okazji przypominając, że to właśnie za czasów Gerharda Schrödera doszło do budowy gazociągu.
Na pewno jako szef wywiadu w tamtym czasie odgrywał niebagatelną i haniebną rolę w powstawaniu tej inwestycji
- mówił Mieszko Pawlak w Polsat News.
kh/źr. wPolityce.pl za PAP/euronews.com
