Szokujące informacje na temat inwestycji, którą we Lwowie realizowała polska firma Control Process S.A. przekazał ukraiński portal Zahid Front. Na jaw wychodzą motywy, dla których władze miasta z merem Andrijem Sadowym na czele zerwały z nią kontrakt. „Oszustwo osiągnęło punkt kulminacyjny, gdy stało się całkiem oczywiste, dlaczego polska firma Control Process S.A. została wykluczona z projektu” - brzmi oświadczenie Ihora Getsa, które trafiło do prokuratury. Mówi ono o defraudacji 44 mln hrywien. Gets jest przewodniczącym Doradczej Grupy Roboczej Narodowego Związku Architektów Ukrainy ds. budowy Lwowskiego Zakładu Przetwarzania Odpadów.
Podczas kiedy w Gdańsku jest mer Lwowa Andrijem Sadowy, ukraiński portal Zahid Front ujawnia szokujące szczegóły jego decyzji dotyczące zerwania współpracy z polską firmą. Control Process budowała dla miasta zakład przetwarzania odpadów i w momencie gdy inwestycja była ukończona w 95 proc. kontrakt został zerwany. Sprawa trafiła do sądu arbitrażowego Dispute Adjudication Board (DAB), który przyznał rację polskiej firmie – aż 7 razy, co wywołało nerwowe reakcje władz Lwowa, które ten werdykt ignorują. Pytania o ukryte powody takiej decyzji Sadowego pojawiły się niemal od razu, bo szacowany koszt inwestycji to 36,6 mln euro.
„Dzięki temu mer Sadowy”
Jak informuje ukraiński portal Zahid Front, szef Prokuratury Antykorupcyjnej otrzymał właśnie oświadczenie przewodniczącego Doradczej Grupy Roboczej Narodowego Związku Architektów Ukrainy ds. budowy Lwowskiego Zakładu Przetwarzania Odpadów. Ihor Gets ma w nim pisać o „rozpoczęciu procesu defraudacji 44 mln UAH przy budowie Lwowskiego Zakładu Przetwarzania Odpadów”. Treść tego oświadczenia jest przez portal obszernie cytowana i wręcz wprawa w osłupienie.
Oszustwo osiągnęło punkt kulminacyjny, gdy stało się całkiem oczywiste, dlaczego polska firma Control Process SA została wykluczona z projektu. Nowy tzw. wykonawca – firma „Caver Energy Plus”, która nielegalnie uzyskała prawo do budowy zakładu, wyceniła prace, które Polacy mieli wykonać za 69 milionów hrywien, na 113 milionów hrywien. Różnica wynosi zatem prawie 44 miliony hrywien budżetowych. Zgadnijcie, do czyich kieszeni trafią. To po prostu grabież w czasie wojny (…)
— ma brzmieć cytowane przez ukraiński portal oświadczenie.
Na początku polskiemu wykonawcy proponowano różne plany i kwoty. Polacy odmówili. Wtedy intryganci z Rady Miasta Lwowa wpadli na pomysł, który uznali za genialny – podzielić budowę zakładu na trzy etapy. Powiedzieli, żeby Polacy dokończyli tzw. drugi etap, a „nasze” firmy pierwszy i trzeci. Pomysł okazał się poroniony i nielegalny, bo nie można uzyskać trzech pozwoleń na budowę jednego obiektu. (Potwierdziły to liczne ekspertyzy kryminalistyczne).
W związku z tym zorganizowana grupa nie miała innego wyjścia, jak tylko zerwać umowę, twierdząc, że Polacy rzekomo jej nie wywiązują. Dodatkowo czas naglił: firma Control Process SA wybudowała zakład utylizacji odpadów w 95 proc. i czekała, aż Lwów wywiąże się z umowy, czyli doprowadzi do zakładu sieci inżynieryjne i uporządkuje drogi dojazdowe
— piesze w swoim oświadczeniu Ihor Gets. Zauważa on, że Specjalistyczna Prokuratura Antykorupcyjna i Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy, niestety, nadal nie wszczęły śledztwa w sprawie kilku wcześniej zarejestrowanych postępowań karnych, dotyczących faktów związanych z budową zakładu i próbą odsunięcia polskiego wykonawcy od budowy.
Dzięki temu mer Lwowa Andrij Sadowy, dyrektor LCP Zielone Miasto Ołeksandr Jegorow i „miłośnik rosyjskiego świata” Sgigitas Pakshys, jako domniemany inżynier FIDIC, mogą podejmować działania, które noszą wyraźne znamiona przestępstwa i mają charakter represyjny
— uważa Igor Gets.
Ukraiński portal Zahid Front informuje, że w chwili publikacji „brak był reakcji ze strony SAPO, NABU, Rady Miasta Lwowa, LKP ‘Zielone Miasto’, DIAM Ukrainy i innych wymienionych stron” oraz że jest gotowy zamieść ich stanowisko.
koal/zahidfront.com.uaPublikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/763475-nasz-news-dlaczego-ukraincy-pozbyli-sie-polskiej-firmy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.