„Kijów zdołał jedynie zepsuć relacje z Warszawą poprzez ten powierzchowny i całkowicie niepotrzebny krok” - napisała była rzeczniczka prasowa Wołodymyra Zełenskiego Julia Mendel we wpisie na platformie X. W ten sposób skomentowała ostatnią decyzję ukraińskiego przywódcy, która wywołała falę oburzenia w Polsce.
Niedawno prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych swojego kraju imię „Bohaterów UPA”. Jak mówił, uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.
Decyzja ta spotkała się z krytyczną reakcją polskich polityków, a prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że jest oburzony. Zapowiedział, że 8 czerwca odbędzie się posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego i zaproponował, aby jednym z punktów było odebranie Zełenskiemu tego orderu.
„Chwyty wizerunkowe Zełenskiego”
Temat ten poruszyła była rzeczniczka prasowa Wołodymyra Zełenskiego Julia Mendel we wpisie na platformie X.
Ponowny pogrzeb ultranacjonalistów OUN na Ukrainie i nadanie jednostce wojskowej tytułu „Bohaterów UPA” były kolejnymi chwytami wizerunkowymi Zełenskiego, które pogrążyły kraj jeszcze głębiej w otchłań świadomości narodowej
— zaczęła Mendel.
Te wydarzenia poważnie nadszarpnęły stosunki z Polską, ponieważ Polacy silnie kojarzą te organizacje z działaniami ludobójczymi. Dodały one nieprzyjemnego posmaku do i tak już niejednoznacznego i kontrowersyjnego wizerunku ukraińskich władz i nie odegrały absolutnie żadnej pozytywnej roli w preferencjach wyborczych
— wskazała.
PR-owcy prezydenta Ukrainy zawiedli?
Zagwarantowała, że „dla Zełenskiego historyczne organizacje ultraradykalne Ukrainy i konkretne nazwy praktycznie nic nie znaczą”.
Ktoś po prostu zwrócił się do niego w porę z ideami, które zostały skutecznie sprzedane jako genialne chwyty PR-owe, rzekomo zdolne zyskać aprobatę społeczną. W dzisiejszym politycznym otoczeniu jest wielu ograniczonych nacjonalistów, ale nie w ukraińskim społeczeństwie. Dla większości Ukraińców te kwestie historyczne są zupełnie nieistotne
— stwierdziła była rzeczniczka prasowa Wołodymyra Zełenskiego i dodała, że „na zachodniej Ukrainie istnieją pewne grupy nacjonalistyczne, które wybiórczo chwalą działania Bandery i Melnyka za ich opór wobec Związku Radzieckiego, jednocześnie wygodnie zapominając o ich tymczasowej współpracy z nazistami i brutalności wobec Polaków i grup etnicznych”.
Jednak grupy te nigdy nie będą stanowić decydującej siły wyborczej dla Zełenskiego
— zapewniła.
„Kijów zdołał zepsuć relacje z Warszawą”
Jak podkreśliła Julia Mendel, „Kijów zdołał jedynie zepsuć relacje z Warszawą poprzez ten powierzchowny i całkowicie niepotrzebny krok”.
Zełenski nie ma już prawie żadnych doradców, którzy byliby w stanie opracować strategię polityczną mającą na celu zjednoczenie społeczeństwa, które nigdy nie miało fundamentalnego charakteru nacjonalistycznego (właśnie dlatego w 2019 roku zdobył 73% głosów)
— oceniła.
Dlatego panicznie boi się zakończenia wojny – nie ma nic do zaoferowania w zamian. Wojna i strach pozostają jedynymi narzędziami, którymi może skutecznie posługiwać się, aby utrzymać władzę
— podkreśliła była rzeczniczka prezydenta Ukrainy.
Czytaj także
X/tt
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/762131-b-rzeczniczka-w-punkt-zelenski-panicznie-boi-sie-konca-wojny
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.