Socjolog prof. Michał Bilewicz, Kierownik Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW, we wpisie na X uderzał w znane postacie życie publicznego, które zdecydowanie krytykowały prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego za nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”, bronił za to wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego, który zasłynął wypowiedzią, w której porównał morderców z UPA do Żołnierzy Niezłomnych.
UPA to była formacja, która niezależnie od tego, o czym pan mówi, o Zbrodni Wołyńskiej, walczyła o niepodległość Ukrainy. Walczyła w ramach tego ukraińskiego imaginarium przede wszystkim z Sowietami. I to była taka walka beznadziejna. (…) To byli tacy trochę - ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa - ukraińscy żołnierze niezłomni
— tak bronił niedawno UPA i decyzji Zełenskiego na antenie TOK FM Andrzej Szeptycki.
Reakcja Gawryluk
Powyższa wypowiedź wywołała falę oburzenia w Polsce, a ostro zareagował na nią m.in. dziennikarka Polsat News Dorota Gawryluk.
Porównywanie UPA do Żołnierzy Niezłomnych. Robi to wiceminister nauki, który jest wykładowcą, uczy młodzież na dziennikarstwie. Tutaj też. Natomiast on jest Ukraińcem. To jest Ukrainiec ze Związku Ukraińców w Polsce
— przypomniała w swoim programie Dorota Gawryluk.
On zawsze sprzeciwiał się podnoszeniu kwestii Wołynia na poziom stosunków polsko-ukraińskich. Również gloryfikował UPA, „chwała bohaterom” podpisywał pod zdjęciami banderowskimi
— dodała.
Ja zastanawiam się, jak to jest możliwe, że człowiek o pochodzeniu ukraińskim, reprezentujący ukraińskie interesy, jest wiceministrem w polskim rządzie. W polskim rządzie powinni być polscy ministrowie, którzy reprezentują polską rację stanu i widzą historię taką, jaka ona była
— wypunktowała mocno.
Bilewicz po stronie Szeptyckiego
Tymczasem Bilewicz zdecydował się stanąć… po stronie Szeptyckiego, a także ministra kultury Marty Cienkowskiej - w tym drugim przypadku być może nawiązuje on do niedawnej informacji o tym, że Cienkowska poinformowała o przekazaniu „50 mln zł z EEA and Norway Grants i budżetu państwa trafi na realizację III edycji projektu ‘Żydowskie Dziedzictwo Kulturowe’”, podczas gdy resort kultury nie znalazł środków na dotację na budowę Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz Centrum Prawdy i Pojednania im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Chełmie.
Wiecie co? Chcę żyć w Polsce ministra Szeptyckiego i ministry Cienkowskiej, a nie Doroty Gawryluk, Anny Marii-Żukowskiej i Alicji Łepkowskiej-Gołaś
— stwierdził Bilewicz.
Wstrętne
— z kolei tak w krótki sposób socjolog odniósł się do wspomnianej wypowiedzi red. Gawryluk.
Absuerdalna obrona UPA
Michał Bilewicz szerzej przedstawiał swoją absurdalną obronę decyzji Zełenskiego ws. nadania jednej z jednostek ukraińskiej armii imienia „Bohaterów UPA” na antenie TVP Info w likwidacji.
Na pewno ta cała debata jest w bardzo dużym stopniu ukształtowana przez takie polskie przekonanie o tym, że jesteśmy narodem ofiar i takim zafiksowaniu się na tym statusie ofiary. Narody, które mają taką tożsamość, one bardzo często dostrzegają wyłącznie swoje własne cierpienia. Nie zostaje jakby tej przestrzeni na uznanie tego, że inne narody mogły doświadczyć podobnych zbrodni. Jeżeli chodzi o Ukrainę i tutaj chciałem się odnieść do wcześniejszej wypowiedzi, no to wydaje się, że ten trend wcale nie idzie w stronę, nie wiem, jakieś banderyzacji polityki ukraińskiej. Niedawne badania, które prowadził już w czasie wojny profesor Wadym Wasiutynski, to są badania powtarzane w czasie na bardzo dużej próbie Ukraińców, pokazują, że wzrasta liczba Ukraińców, którzy domagają się mówienia o tych ciemnych kartach, którzy mówią otwarcie, że Polacy, Żydzi doświadczyli więcej złego niż dobrego ze strony Ukraińców. Dlaczego? No możemy sobie gdybać na ten temat. Prawdopodobnie sytuacja wojenna jest taką sytuacją, kiedy ludzie sobie uświadamiają, że nie da się być w pełni autarkicznym. Trochę nasze bezpieczeństwo jest zależne od dobrych relacji z innymi, a te dobre relacje wymagają też otwartego mówienia o ciemnych kartach historii. I teraz pytanie, czy wtedy, kiedy UPA staje się patronem jakiejś jednostki wojskowej, to czy naprawdę prezydent Zełeński miał na myśli Wołyń? Wydaje mi się, że nie miał. W tej pamięci zbiorowej Ukraińców UPA, to jest (…) oczywiście historia oporu, oporu przed Związkiem Radzieckim, oporu przed Niemcami
— kuriozalnie argumentował Bilewicz. Ta obrona Zełenskiego jest wyjątkowo absurdalna, ponieważ nawet jeśli obecny prezydent Ukrainy nie miał dużej świadomości na temat ludobójstwa na Wołyniu przed 2022 roku, to na pewno jego wiedza znacząco rozszerzyła się po ataku Rosji na Ukrainę i stawianiu tej sprawy jako ważnej w relacjach polsko-ukraińskich przez szereg przedstawicieli polskiego społeczeństwa.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762121-tak-broni-upa-bilewicz-wole-polske-szeptyckiego-niz-gawryluk
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.