Kończy się gehenna polskiej rodziny! Niemiecki Jugendamt nie odbierze jej dzieci. ZOBACZ ZDJĘCIA

Aneta Kowalska z synem Gabrielem. Fot. PAP/Jacek Bednarczyk
Aneta Kowalska z synem Gabrielem. Fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Sąd Rejonowy w Bytomiu oddalił w piątek wniosek hanowerskiego urzędu ds. dzieci i młodzieży (Jugendamt) w sprawie wydania trojga polskich dzieci, odebranych w Niemczech polskiej rodzinie.

Sąd stwierdził, że matka bezprawnie uprowadziła dzieci, ale ponieważ od ponad roku żyją one w Polsce i tu jest ich „centrum życiowe”, zarządzenie ich powrotu do Niemiec naraziłoby je na szkodę psychiczną.

Po ogłoszeniu decyzji sądu matka dzieci i obecny na sali jej najstarszy syn objęli się i płakali.

Ulga, radość, szczęście. To jest to, o co walczyłam i miałam nadzieję, że tu znajdę sprawiedliwość i tak się stało. Nie muszę się martwić o ich przyszłość

– powiedziała dziennikarzom matka dzieci pani Aneta.

Mieszkamy w Bytomiu, pracuję w Bytomiu, dzieci chodzą tu do szkoły, nasz nowy dom. Nie zamierzam wracać do Niemiec. Tam twój dom, gdzie serce twoje, a moje serce jest teraz tutaj

– dodała, pytana o dalsze plany życiowe.

Gabriel powiedział, że cieszy się z decyzji sądu.

Denerwowałem się, obawiałem się, że nas mogą znowu Niemcy zabrać

– wyznał.

Jak mówił, w Polsce żyje mu się dobrze.

Dobre jest to, że jesteśmy razem

– wyjaśnił.

Jugendamt - którego przedstawiciel ponownie nie pojawił się w sądzie - domagał się wydania Gabriela, który ma dziś 16 lat, ośmioletniej Viktorii i pięcioletniej Julii. Polska rodzina mieszkała w Hanowerze od czerwca 2009 roku. W listopadzie 2013 r. Jugendamt odebrał rodzicom dzieci.

Julia i Viktoria trafiły do niemieckiej rodziny zastępczej, a najstarszy Gabriel - do pogotowia opiekuńczego oddalonego o 100 km. Według rodziców, niemieccy rodzice zastępczy drastycznie zaniedbywali dziewczynki, dzieci miały być też ofiarami przemocy i molestowania seksualnego. Rodzice zdecydowali się uprowadzić całą trójkę i wrócić do Polski w styczniu 2015 r.

bzm/PAP

Czytaj więcej: „Ręce precz od polskich dzieci!”. Trwa rozpaczliwa walka polskiej rodziny z niemieckim Jugendamtem

Drapieżny Jugendamt kontra polska rodzina. Niemiecki urząd domaga się wydania dzieci

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...